Inflacja, czyli zło konieczne

Inflacja oznacza wzrost cen na rynku, a co za tym idzie – spadek siły nabywczej pieniądza. Choć w gospodarce rynkowej ceny towarów i usług ciągle się zmieniają, jedne rosną, a inne spadają, to o inflacji mówimy dopiero wtedy, kiedy mamy do czynienia z powszechnym wzrostem cen. I nie chodzi tu o podwyżki dotyczące niektórych dóbr. Inflacja oznacza jedno: za tę samą kwotę możemy kupić coraz mniej towarów. Dotyka więc nas wszystkich.

Jej główne czynniki to: stan gospodarki w kraju, polityka monetarna, niezrównoważony budżet państwa. Jeśli bank centralny zdecyduje się zwiększyć emisję pieniądza, stwarza to ryzyko zwiększenia inflacji.

Oczywiście wszystko odbija się na rynku walutowym. Wahania inflacji wpływają pośrednio na zachowania inwestorów. W przypadku, gdy następuje jej wzrost, dochodzi do podniesienie stóp procentowych, a w państwach z wyższą stopą procentową krajowa waluta staje się atrakcyjniejsza. Natomiast, gdy przekracza ona bezpieczny próg, inwestorzy zaczynają wyprzedawać lokalne jednostki monetarne w obawie przed wzrostem inflacji i redukcją siły nabywczej pieniądza.

Mierząc inflację, bierze się pod uwagę wszystkie towary i usługi, z których korzystają gospodarstwa domowe. Tworzy się koszyk konsumpcyjny. Każda rzecz ma przypisaną cenę. Roczną stopę inflacji oblicza się, porównując całkowitą wartość koszyka w danym miesiącu i w analogicznym miesiącu poprzedniego roku. W strefie euro inflacja jest obliczana co miesiąc przez Eurostat. Zharmonizowany wskaźnik cen konsumpcyjnych (HICP) obejmuje przeciętnie koszyk około 700 towarów i usług. W Polsce utrzymaniem stabilnego poziomu cen zajmuje się Rada Polityki Pieniężnej (organ NBP), natomiast pomiarem wskaźnika inflacji – Główny Urząd Statystyczny (GUS).

Mówiąc o inflacji, należy wspomnieć o hiperiflacji. Jest bardzo wysoka inflacja spowodowana zwykle przez całkowite załamanie systemu finansowego kraju, utratę zaufania do krajowych banknotów oraz ogromny deficyt budżetowy finansowany przez dodruk pieniędzy. Największa hiperinflacją w historii była na Węgrzech po zakończeniu II wojny światowej. W 1946 roku największym nominałem był banknot 100 000 000 000 000 000 000. Polskę dotknęła ona dwukrotnie: kilka lat po odzyskaniu niepodległości, po 1918 r., oraz na przełomie lat 80. i 90. XX wieku.