Za zielonym murem

Wielu ludzi w Polsce zapewne czytało Rok 1984 Orwella. Swego czasu, owa książka była nawet w tzw. drugim obiegu (pamiętam – sam czytałem takie wydanie z czasów studiów mojej Mamy). Jednak, jak mi się wydaje, stosunkowo niewiele osób zna powieść Eugeniusza Zamiatina, My (Warszawa, 1989), która była „cenną inspiracją” dla brytyjskiego pisarza.

Mamy tu do czynienia z antyutopią, która powstała w roku 1920, w oparciu o doświadczenie przewrotu październikowego przez Autora, początkowo zwolennika bolszewizmu, potem jego przeciwnika.

Zamiatin opisuje życie w Państwie Jedynym, rządzonym przez Dobroczyńcę. „Doskonały zmechanizowany świat” jest odgrodzony „od nierozumnego, potwornego świata drzew, ptaków, zwierząt” Zielonym Murem. Całość jest widziana oczyma Δ-503, jednego z konstruktorów Integrala, dzięki któremu obywatele Państwa Jedynego mają „narzucić dobroczynne jarzmo rozumu nieznanym istotom z obcych planet – być może pozostającym jeszcze w dzikim stanie wolności”. Bohater jest matematykiem i żyje zgodnie z wytycznymi, które ściśle określają harmonogram dnia, przyczyniając się do maksymalizacji efektywności działań i kompleksowej kontroli obywateli. Jakościowa przemiana w jego życiu zaczyna zachodzić po poznaniu I-330, członkini organizacji „Mefi”, spiskującej przeciwko Państwu Jedynemu. Wprowadza ona bohatera w świat życia starożytnych, a w nim samym zostaje zdiagnozowana dusza oraz wyobraźnia, którą może „amputować (...) tylko chirurgia”, gdyż jest ona w opozycji do rozumu, będącego naczelną wartością Państwa Jedynego. Po nieudanej próbie opanowania Integrala Δ-503 zostaje poddany operacji usuwania wyobraźni, po czym bez grama współczucia przygląda się śmierci I pod Dzwonem Gazowym.

Uważam, że najważniejszą kwestią, którą poruszył Zamiatin, jest ukazanie fenomenu zmiany kulturowej w totalnym systemie państwowym. Tym większa jest jej wartość poznawcza, gdyż powstała na podstawie własnych doświadczeń Autora. Jest to wizja społeczeństwa przyszłości (a może egzystującego w momencie pisania?) lub wizja sytuacji wewnątrz partii bolszewickiej. Status quo Państwa Jedynego, ukazany na początku powieści, jest efektem zmiany kulturowej, która nastąpiła po Wojnie Dwustuletniej, między miastem a wsią. Przeżyło ją co prawda 0,2% populacji ludzkiej, ale pokonała ona dotychczasowych władców świata, Głód i Miłość, wymyślając naftowe pożywienie i różowe talony na seks. Jednak Państwo uparcie tkwi przy swoich wartościach, wśród których nie ma miejsca na swobodne myślenie, ba! nawet na posiadanie wyobraźni. Nie chce poddać się kolejnej zmianie kulturowej, której nośnikiem jest Mefi, natomiast chce swoje idee implantować innym. Owa petryfikacja stanu Państwa Jedynego oraz zmiany, niesionej przez spiskowców, jest oparta na opozycji energia – entropia, opisywanej przez Zamiatina w eseju On Literature, Entropy, and Other Matters, a ową petryfikację nazywa „entropią myśli”.

To, co zafascynowało mnie podczas lektury tej powieści, była trafność przewidzenia tego, co się stało realną rzeczywistością w Związku Sowieckim, „gdzie urzeczywistnia się największy na świecie eksperyment społeczny – pośród miriad malowniczych pejzaży, wspaniałej architektury i egzotycznych cywilizacji”. Alegoria ZSRR, jako Państwa Jedynego, jest bardzo adekwatna do tego, co miało miejsce w historii. Moim zdaniem, z tej książki można czerpać wiele, nie tylko jako ze źródła do badania historii myśli lub historii systemów politycznych. Zawiera ona też szereg symboli, które uważam, że warto by spopularyzować na gruncie humanistyki w ogóle. Dla mnie szczególnie cennymi są: Integral, Zielony Mur, różowe talony. Oddają one trafnie zjawiska immanentne dla Związku Sowieckiego, takie jak: propaganda, syndrom oblężonej twierdzy, reglamentacja dóbr (także niematerialnych). Uważam, że Zamiatinowskie symbole mogłyby z powodzeniem występować obok takich, jak np. Orwellowski Wielki Brat.

Zamiatin zrealizował cel swojej antyutopii – pokazując reżim Państwa Jedynego, sprawił, że My, to „prognoza dramatu historycznego”. Mamy do czynienia z osobliwym przypadkiem, gdyż Δ-503 wyznaje: „Wierzę – zrozumiecie, że pisać mi tak trudno, jak nigdy żadnemu autorowi na przestrzeni ludzkich dziejów: jedni pisali dla współczesnych, inni dla potomnych, ale nikt nigdy nie pisał dla przodków, ani dla istot podobnych do owych dzikich, dalekich przodków...” Zatem, z której strony Zielonego Muru życie jest lepsze? Warto, wraz z Δ-503, zobaczyć obie.

Admin
Create content
Logowanie
Nawigacja
Markdown filter tips
## Header 2 ##
### Header 3 ###
#### Header 4 ####
##### Header 5 #####
(Hashes on right are optional)

Link [Drupal](http://drupal.org)

Inline markup like _italics_,
 **bold**, and `code()`.

> Blockquote. Like email replies
>> And, they can be nested

* Bullet lists are easy too
- Another one
+ Another one

1. A numbered list
2. Which is numbered
3. With periods and a space

And now some code:
    // Code is indented text
    is_easy() to_remember();