Zły - gorszy - KATOLIK

„Wierzysz w Boga? Chodzisz do kościoła?”; „Tak” – odpowiada w myślach, a na głos mówi: „Ale właściwie jakie to ma znaczenie w tej chwili?”

Jest katolikiem. Regularnie uczestniczy w Eucharystii, przyjmuje Komunię Św., przystępuje do sakramentu pokuty, spowiedzi, pojednania – więc dlaczego tak trudno przychodzi mu przyznanie się przed znajomymi, że WIERZY? Temat wiary to temat tabu – nie rozmawiają o tym kto, w co, po co i dlaczego wierzy, bo zawsze kończy się to kłótnią. To nie wymiana racjonalnych, popartych wiedzą argumentów – zwyczajna rozmowa przekształca się w zaciętą walkę o to, kto komu bardziej dogada, kto kogo bardziej zdenerwuje. W efekcie za każdym razem, kiedy na horyzoncie pojawiają się pierwsze oznaki „tematu tabu”, on „kładzie uszy po sobie” bądź „bierze nogi za pas” i „ucieka, gdzie pieprz rośnie”.
Już nieraz zdarzało się tak, że w czasie, w którym wybierał się na mszę św., ktoś ze znajomych proponował spotkanie. W pierwszej chwili czuł skurcz żołądka, a w następnej szukał pretekstu, który byłby w miarę wiarygodnym wytłumaczeniem jego nieobecności na przyjacielskiej pizzy. Ani przez chwilę nie przejdzie mu przez myśl, że mógłby powiedzieć, że idzie do kościoła.
Duszpasterstwo Akademickie – tu sprawa komplikuje się jeszcze bardziej. Nie od dziś wiadomo, że żyjemy w społeczeństwie, w którym dominuje widzenie stereotypowe. Jak blondynka – to głupia; jak ruda - to fałszywa; jak student – to leń i alkoholik; jak chodzisz do DA - to jesteś nieudacznikiem i nudziarzem, który nie potrafi zorganizować sobie czasu. Trudno jest zrozumieć ludziom spoza duszpasterstwa, że on wcale nie należy do marginesu społecznego i nie stacza się jeszcze bardziej pod okiem kleru. Kilkakrotnie próbował namówić znajomych na wizytę w DA – najpierw słyszał pytania w stylu: „Ale nie będziemy się cały czas modlić?”, by na końcu padała odpowiedź: „Nie, na pewno będzie nudno i tylko czas zmarnuję”. Wobec takiego podejścia wszelka jego argumentacja upada już u podstaw. Tak więc przestaje im opowiadać, że idzie „się modlić”, bo oni i tak wiedzą lepiej, że nic dobrego z tego nie będzie.
Przykłady lęków związanych z wiarą można by mnożyć i mnożyć. Jego jednak szczególnie nurtuje problem znaku krzyża czynionego przed posiłkami. Wielu znajomych, w sposób zupełnie naturalny, nie obnoszący się, wykonuje ów znak i czuje się z tym dobrze. U niego wygląda to zgoła inaczej, bo o ile przy ludziach, którzy również to praktykują, śmiało może ten gest wykonać (choć czuje się nieco skrępowany), to przy znajomych, którym nawet do głowy by to nie przyszło, absolutnie się na to nie ośmieli.
Skąd w nim takie opory? Czy jego wiara jest tak słaba, że boi się konfrontacji z rzeczywistością? A jeśli faktycznie się boi, to czego? Tego, że zostanie wyśmiany, niezrozumiany, odrzucony przez otoczenie?
Każdego dnia walczy ze sobą, aby śmiało stawiać czoła światu. Aby nie bać się powiedzieć – jestem katolikiem, wierzę, ufam! Oswaja swoje lęki, przełamuje stereotyp „dziecka duszpasterstwa”, żyje!

Admin
Create content
Logowanie
Nawigacja
Markdown filter tips
## Header 2 ##
### Header 3 ###
#### Header 4 ####
##### Header 5 #####
(Hashes on right are optional)

Link [Drupal](http://drupal.org)

Inline markup like _italics_,
 **bold**, and `code()`.

> Blockquote. Like email replies
>> And, they can be nested

* Bullet lists are easy too
- Another one
+ Another one

1. A numbered list
2. Which is numbered
3. With periods and a space

And now some code:
    // Code is indented text
    is_easy() to_remember();