Traktat o zupce w proszku i tej z garnka

Nasze pokolenie tak nieustannie pędzi, spieszy się. Oglądając filmy, telewizję, obserwując środowisko wokół siebie, widzę ludzi, którzy idą, jadą dokądś.

Ludzie. Zmierzają. Gdzieś. Szybko. Ale gdzie? Po co? Żeby po prostu coś zrobić i mieć spokój? A dlaczego to zrobić? Bo inni tak robią i trzeba wypełnić standard, dostosować się? Rośnie liczba ludzi pozbawionych najmniejszej skłonności do refleksji. Przedstawię kilka moich i nie tylko moich przemyśleń na ten temat.

Pojęcie „dzisiejszy świat” jest pojęciem zbyt ogólnym, toteż wyszczególnię, że mam na myśli kulturę, cywilizację. Wszystko powoli staje się dla nas coraz płytsze. Ludzie przyzwyczajają się łatwo do szybkich kęsów wiedzy i emocji, a z czasem okazuje się, że tak naprawdę zaspokajają się byle czym i w ilościach zatrważająco niskich. Ograniczamy się do minimum, do „zaliczenia”, samego „poznania” danej rzeczy, często opierającego się na pozorach i niedomówieniach. Trzeba przy tym dostrzec, ile po drodze tracimy. Przykładem może być wspomniana w tytule zupa. Tak. Coraz popularniejsze <westchnęli lekarze i dietetycy> są zupki i inne potrawy w proszku. Wsypujesz do kubka (naczynia) proszek, zalewasz gorącą wodą, mieszasz i już. Czy nie tak podchodzimy do wielu spraw? Zadowalamy się nędznym zamiennikiem, zamiast ugotować mięso wraz z włoszczyzną, odpowiednio przyprawić, dołożyć makaron/ryż, poczekać odpowiednią ilość czasu i zjeść pełnowartościowy posiłek. Może to i więcej kosztuje, jednak nasz organizm (duch), w ten sposób otrzymuje więcej wartości odżywczych (cennych przeżyć i doświadczeń).

Zapewne około 80% czytających stwierdziło, że przecież nie ma czasu. Odpowiadam, jednocześnie sam się zastanawiając, jak to? Przecież postępująca technologia pozwala zaoszczędzić cenne minuty. Odpuśćmy sobie w tym momencie zupkę. Automatyczna pralka - wystarczy zaprogramować - zrobi wszystko za nas. Mikrofalówka podgrzeje i nie potrzeba uruchamiać garnków, by potem je umyć. Wyszukiwarka internetowa znajdzie potrzebne informacje, wyznaczy trasę podróży, nie musimy dzwonić do znajomych, pytać i dowiadywać się przeróżnych rzeczy. I tak dalej. Można znaleźć setki przykładów. Zupełnie inaczej wyglądało to choćby 30 lat temu. Gdzie się podział ten czas? Mam wrażenie, że nie inwestujemy go tam, gdzie tak naprawdę warto. Nie tylko spędzamy czas w nieodpowiedni sposób, śledząc nowe odcinki seriali i przeglądając bezmyślnie internetowe strony, ale nawet myśli kierujemy w niewłaściwym kierunku. Nasze biedne słońce wraz z promieniami, które w jednym momencie potrafią polepszyć podły nastrój, zostało zredukowane do długości fal i mierzenia częstotliwości, a uczucia do odruchów i hormonów. Nie chodzi tu o krytykę tego, jak nauka wpływa na nasze życie. To temat na głębszą dyskusję. Ignorantem jest ten, kto nie potrafi przytoczyć definicji błyskawicy, a nie ten, kto się jej strzeże. Zastanawiamy się, kiedy zaczyna się życie, kiedy się kończy, bądź kiedy można je zakończyć, ale nie pytamy siebie, po co żyjemy... Dlaczego? Bądź też dla czego? Dla kogo? Wciąż nam brakuje tego czegoś. Kogoś. Dlatego szukamy. I to nie tam, gdzie trzeba, a w świecie duchów, magii, wróżb, przesądów, czterolistnych koniczynek i czarnych kotów...

A może warto poszukać głębiej. Kogoś, kto nauczy nas żyć, wskaże, jak poukładać wszystko w głowie, znaleźć czas na to, co ważne... Szukajmy. Podpowiem tylko, że jest blisko. Nie ma czasu. Do stracenia. A czas to Miłość.

Admin
Create content
Logowanie
Nawigacja
Markdown filter tips
## Header 2 ##
### Header 3 ###
#### Header 4 ####
##### Header 5 #####
(Hashes on right are optional)

Link [Drupal](http://drupal.org)

Inline markup like _italics_,
 **bold**, and `code()`.

> Blockquote. Like email replies
>> And, they can be nested

* Bullet lists are easy too
- Another one
+ Another one

1. A numbered list
2. Which is numbered
3. With periods and a space

And now some code:
    // Code is indented text
    is_easy() to_remember();