Student (nie)zaradny

1. Algorytm

Nie docenia możliwości, które przed nim stoją. Nie chce z nich w pełni korzystać. Obowiązujący dziś przepis na życie wciąż poszerzającej się elity intelektualnej: brak ambicji + dysonans poznawczy = przyszłość narodów. Pokolenie JPII nie wymagające od siebie, chcące wiele w zamian. Pytam: w zamian za co? W zamian za to, że przyszli – nie z własnej zasługi – na świat?

2. By chciało się chcieć!

Gdyby życie studenckie składało się z samych wykładów, ćwiczeń…, byłoby bardzo nudne. Dobrze wiedzą o tym ci, którzy już na początku studiów włączyli się w działalność różnych organizacji, stowarzyszeń. Takowych nie brakuje na naszej uczelni. Jak widać niektórym jeszcze chce się chcieć!

3. Przyjedź na przysięgę

Studia to czas szczególny, obfitujący w legendy, przesądy, mity… To czas do ich podtrzymywania lub obalania, dążąc drogą poszukiwania prawdy. To specyficzny etap w życiu – czasie pracującym dla prawdy. A co to jest prawda? Bez względu na odpowiedź, nie można zdegradować jej do kodeksu, jakim jest ślubowanie studenta (indeks str.3). „Przysięga” ta tylko coś tam wyraża, ale sama jest nic nie warta, bo stworzona, spisana dla przygłupów – to chyba oczywiste: czy naprawdę klasie intelektualistów trzeba pisać, że jedną z jej powinności jest zdobywanie wiedzy i umiejętności, czy też stanie na straży (własnej) godności i dobrego imienia?

4. Błogosławiony kłopot myślenia

Wiedza ta owszem czasem utrudnia życie. Pojawiają się konflikty wartości: iść na kolejną imprezę czy zakuwać do koła lub wypożyczyć setną książkę czy zacząć żyć treścią choć kilku z nich itd. Znamienną cechą ludzi poszukujących jest to, że im więcej wiedzą, tym więcej mają pytań. A dziś: Czy mają państwo jakieś pytania? – pyta naiwny wykładowca wciąż wierząc, że studia to czas burzy mózgów, poszerzającej horyzonty. Cisza. Ta cisza poraża. Ale kto dziś jest wdzięczny i potrafi cieszyć się z błogosławionego kłopotu myślenia? Na szczęście, nie ma jeszcze poradnika zaradnego studenta. A jeśli ktoś takowy widział, odradzam – trąca o manipulację czymś bardzo cennym: doświadczeniem, które sprawia, że każdy z nas widzi świat inaczej. To bogactwo tkwi w różnorodności. Chyba dziś o tym nie chcemy pamiętać: ubrani w ciuchy tych samych marek, odżywiający się w tych samych barach, bawiący się w tych samych dyskotekach, …bo ilu studentów uzna za dobrą rozrywkę (nie tylko studencką) wyjście do teatru, do kina, galerii (sztuki – rzecz jasna)? Nawet jeśli nie trzeba odkładać dziś już na bilet tygodniami, wolimy żyć zniewoleni potrzebą – narzuconą, ale i przyjętą – posiadania tych samych gadżetów. W poczuciu braku własnej wartości, ocierając się o tandetę tworzymy kiczowatą masę – barwną, a jednak bez wyrazu.

5. A4

Wybierając się na studia warto wiedzieć, czym one są. W przeciwnym razie sami prosimy się, żeby upaść (jeśli coś ma pozory „zła, głupoty”, zostaw). Cele, motywacje każdego mogą być różne. Co łączy studentów? Konkurują na rynku przyszłości. Jedni wolą traktować studia jako drogę do kawałka papieru formatu A4 gdzieniegdzie zaplamionego tuszem (nie)zbę- dnych danych. Drudzy, w przekonaniu, że nie chodzi tylko o zawód, którego notabene nie da się nauczyć na uczelni, a o profesję, zdają sobie sprawę z potrzeby specyficznych niekiedy źródeł wiedzy.

6. Studia nie są dla mięczaków!

Popularne określenie „asertywność” staje się odpowiednikiem braku zobowiązań wśród braci studenckiej (także w sferze szeroko uprawianej prywaty), która w poczuciu (pseudo)wolności nie poznaje, nie rozumie, a w konsekwencji nie potrafi wybrać własnej drogi, karmiąc się niewybredną rozrywką. Jakby tego było mało, nie robiąc nic, wytyka potknięcia innym koleżankom i kolegom, zapominając przy tym, że nie myli się tylko ten, kto nic nie robi (i w tym jego największy błąd!). Tak jak nie ma wychowania bez porażek, tak też nie uda się nikomu z nas przejść przez życie (studenckie) bez grzechu – każdy się umoczy. Pytanie: Jak bardzo, jak głęboko i w czym? Studia nie są dla mięczaków! Żeby żyć w zgodzie z sobą, trzeba mieć przekonania i weryfikować je poprzez wiedzę, książki, zainteresowania… - w definicji zbiorczej: poprzez ciekawość świata i drugiego człowieka.

7. Savoir - vivreu

Walczymy o prawa – prawa człowieka, a że student też człowiek… Ale niech tylko ktoś spróbuje przypomnieć nam o obowiązkach, powinnościach – musi liczyć się z falą buntu. Może jednak przydałby się studencki savoir – vivreu jako drogowskaz – pozytywny, mobilizujący do wyrabiania w sobie cnoty kogoś, o kim nie wstydzilibyśmy się powiedzieć: student to brzmi dumnie!

Komentarze: 1 / Skomentuj wpis

Dodałbym jeszcze motto bycia studentem:
"Studia są jak charytatywny maraton - liczy się udział a nie wynik" ;-D

Please register or login to post a comment.
Admin
Create content
Logowanie
Nawigacja
Markdown filter tips
## Header 2 ##
### Header 3 ###
#### Header 4 ####
##### Header 5 #####
(Hashes on right are optional)

Link [Drupal](http://drupal.org)

Inline markup like _italics_,
 **bold**, and `code()`.

> Blockquote. Like email replies
>> And, they can be nested

* Bullet lists are easy too
- Another one
+ Another one

1. A numbered list
2. Which is numbered
3. With periods and a space

And now some code:
    // Code is indented text
    is_easy() to_remember();