Służyć pod sztandarem Krzyża

Wywiad z o. Jarosławem Kuffelem, jezuitą, Duszpasterzem Akademickim w parafii p.w. św. Szczepana w Warszawie.

Czym są dla Ojca misje?

Misje to doświadczenie dzielenia się wiarą, niesienia Dobrej Nowiny zarówno do tych, którzy są daleko (w sensie geograficznego i duchowego oddalenia) jak i blisko. Misje katolickie to przekazywanie dobra. To przekazywanie prawdy o Jezusie Chrystusie, o Jego nauce, o prawdach wiary, ale także niesienie i dzielenie się kulturą inspirowaną chrześcijaństwem.

Czy misje mają jedynie aspekt religijny?

Wielu uważa, że misje mają jedynie aspekt religijny. Nie zgadzam się z taką tezą, gdyż przykład misjonarzy jezuickich posługujących w XVI i XVII wieku uświadamia mi, że wraz z głoszonym orędziem trzeba mówić o propagowaniu kultury i nauki. To propagowanie nie było nadto”jednostronne”. Doświadczenie”inkulturacji”, tak z trudem przyjmowane w ówczesnej Europie, okazało się po latach drogą, która otwierała mieszkańców Dalekiego Wschodu, czy też kontynentu amerykańskiego na prawdę Ewangelii.

Główne zadania misyjne jakie stawia sobie Towarzystwo Jezusowe?

Towarzystwo Jezusowe od początku pragnie służyć Bogu i Kościołowi, czyniąc to na drodze duchowej, jaką wyznaczył św. Ignacy z Loyoli. Dlatego też charakterystyczne dla nas, jezuitów stwierdzenia”pomoc duszom”, czy też”służyć pod sztandarem krzyża” odnoszą się również do działań misyjnych. Jezuici pragną iść i głosić Ewangelię KAŻDEMU stworzeniu, dlatego nie zamykamy się ani na nowe wyzwania, ani na nowe obszary, w których to orędzie może być głoszone. W dzisiejszych czasach, gdy świat wydaje się już poznany i odkryty, zadania misyjne, to już nie tylko misje w krajach uważanych za”obszary misyjne” (Ameryka Południowa, kraje afrykańskie, Chiny), ale to także szerzenie sprawiedliwości i kultury, to także całe pole nauczania, aby i tam dostrzec działanie wiary w miejscu, gdzie spotyka się ona z”rozumem” (fides et ratio).

Na czym polegała i polega nowatorstwo misji jezuickich?

Nowość jezuickiego spojrzenia na misje wynikała z pragnienia”niesienia pomocy duszom”. Może brzmi to jak slogan, ale misjonarze jezuiccy (np. św. Franciszek Ksawery) nie chcieli ograniczać swojego nauczania tylko do europejczyków, którzy przybyli na nowe kontynenty. Nie chcieli pełnić tylko służby kapelańskiej pośród tych, którzy znali już Chrystusa. Wyjść do innych, zrozumieć ich kulturę, mentalność, skonfrontować się z tym”innym światem” - oto wyzwania, które stanęły przed jezuitami. Nie bali się tego wyzwania, nie szli tylko z orężem krzyża i Ewangelii u boku konkwistadorów. W Chinach pierwsi jezuici przybyli z”orężem nauki”, z wykładami z astronomii i matematyki, aby wnieść w tamtą kulturę swoją wiedzę, ale również by uczyć się od przedstawicieli Państwa Środka nowych, nieznanych europejczykom zwyczajów, metod leczniczych itd.

Czy są jakieś różnice między misjami prowadzonymi na Dalekim Wschodzie, a w Ameryce Południowej? Czy w równym stopniu okazały się one trwałym dziełem ewangelizacyjnym?

Kontekst kulturowy wymagał wielu form w podejściu do misji. To, co sprawdzało się w Chinach, niekoniecznie musiało zostać zaakceptowane w Japonii. To, co było sprawdzone na Dalekim Wschodzie, wymagało innego podejścia w Ameryce Południowej. O ile w Chinach Matteo Ricci i jego następcy dzielili się zdobyczami nauki europejskiej na dworze cesarskim, o tyle w jezuickich redukcjach w Paragwaju czy Boliwii uczono na poziomie elementarnym grupy Indian. Tam powstawały całe osady zwane redukcjami, które miały charakter wspólnot religijnych, ale także ośrodków kulturalnych czy wręcz społecznych. W Japonii natomiast społeczność chrześcijańska nie miała takiej możliwości skupiania się w jednym miejscu. Misjonarze wędrowali od miejscowości do miejscowości, zakładając czasami placówki, wokół których koncentrowało się życie religijne. Różnice zatem były spore, ale w tej różnorodności była jednomyślność - głoszenie Dobrej Nowiny swoim przykładem, zaangażowaniem, pomocą bliźniemu.

Jakie na tym tle jest doświadczenie męczeństwa jezuitów realizujących działalność ewangelizacyjną?

Krew męczenników jest”rosą” na pustyni. W krajach misyjnych wielu jezuitów poniosło śmierć męczeńską. Jest to dowód odwagi i poświęcenia. Wielu mogło się wycofać, przeczekać trudny okres prześladowań (np. w Japonii w latach 1622-1626), a jednak pozostali wiernie pośród tych, do których przyszli z Ewangelią. Ta ich wierność została okupiona krwią. Nie było to bez znaczenia. Nic bowiem tak nie umacnia wiary, jak osobiste świadectwo miłości. Zatem głosili Słowo Boże nie tylko wargami ale całym swoim życiem, aż po tortury i śmierć. Doświadczenie męczeństwa jezuitów jest doświadczeniem wspólnym dla misjonarzy - czy to w Ameryce Południowej (męczennicy w Brazylii, w 1570 roku) czy na Dalekim Wschodzie (męczennicy w Japonii w 1597 lub wspomnianym już 1622 roku, czy w Chinach w 1683 lub 1900 roku). Jednak to doświadczenie (męczeństwa i śmierci) przynosi swoje owoce, czasami po wielu dziesiątkach lat.

Jaki jest wkład jezuitów polskich w misyjne dzieło Kościoła?

Trzeba nam pamiętać, że Towarzystwo Jezusowe jest wspólnotą”przyjaciół w Panu” rozproszoną po całym świecie. Zatem działalność misyjna nie ominęła terytorium Polski. Gdy w 1564 roku jezuici pojawili się na stałe na terytorium Rzeczpospolitej, włączyli się tym samym w działalność misyjną całego Towarzystwa. Wśród misjonarzy jezuickich na Dalekim Wschodzie spotkamy Michała Piotra Boyma, Jana Mikołaja Smoguleckiego, Andrzeja Rudomina, męczennika - Wojciecha Męcińskiego czy Jana Bąkowskiego. Każdy z nich pragnął głosić Ewangelię”pod sztandarem krzyża”. Wojciech Męciński przypłacił to swoim życiem, Michał Boym jest nazywany”ostatnim ambasadorem dynastii Ming” i twórcą”Mapy Chin”. Zatem nie tylko działalność katechetyczna, ale i naukowa jest zasługą polskich jezuitów.

Działalność misyjna jezuitów polskich dzisiaj?

Dzisiaj Towarzystwo Jezusowe obecne jest na w wielu krajach świata. I ponownie polscy jezuici wspomagają to”uniwersalne dzieło” poprzez swoje zaangażowanie. Jesteśmy obecni w Brazylii, w Zambii, na Tajwanie, w Egipcie i Syrii. Polscy jezuici są obecni w Japonii, pośród Polonii w Australii, Stanach Zjednoczonych, Anglii,Grecji, Niemczech. Posłani tak jak przed wiekami do”pomocy duszom”, gotowi iść tam, gdzie Namiestnik Chrystusowy wskaże i gdzie ta pomoc jest oczekiwana.

Towarzystwo Jezusowe wydało wielu misjonarzy, ojców i braci, wielu świętych i błogosławionych, dość wspomnieć św. Franciszka Ksawerego- symbol pracy misyjnej. Jaka postać jest Ojcu szczególnie bliska i co w niej najbardziej fascynuje?

Osobiście jestem zafascynowany zarówno świętym Franciszkiem Ksawerym, jak i Piotrem Michałem Boymem oraz Atanazym Kircherem. Każdy z nich działał na innym polu. Franciszek Ksawery jest nie tylko patronem misji katolickich, ale także przykładem bezkompromisowego pójścia za Chrystusem. Nie przypuszczał w swojej młodości, że służąc Bogu skieruje swoje kroki ku ludom tak bardzo odległym i obcym jego mentalności. Michał Boym - to nasz rodak, który umiał dzielić misyjną pasję z naukową fascynacją. Chiny stały się dla niego”wielkim laboratorium” zarówno w dziedzinie wiary, jak i nauki. Był ciekawy ludzi i ich kultury, a jednocześnie głosił odważnie Słowo Boże. Natomiast Atanazy Kircher - postać może dziś zapomniana, a to przecież jeden z największych naukowców europejskich XVII wieku. Jego zaciekawienie nauką, pasja poznawcza, wszechstronne zainteresowania pozwoliły stworzyć w Rzymie”Muzeum Kircherianum” przy Collegium Romanum, które zgromadzonymi i opracowywanymi eksponatami było swoistym”centrum nauki europejskiej” z zasobami i eksponatami pochodzącymi z całego ówcześnie poznanego świata.Wiara i rozum objawia się wyraźnie w tych postaciach, dlatego tak bardzo są bliskie i mnie.

Dziękuję!

Admin
Create content
Logowanie
Nawigacja
Markdown filter tips
## Header 2 ##
### Header 3 ###
#### Header 4 ####
##### Header 5 #####
(Hashes on right are optional)

Link [Drupal](http://drupal.org)

Inline markup like _italics_,
 **bold**, and `code()`.

> Blockquote. Like email replies
>> And, they can be nested

* Bullet lists are easy too
- Another one
+ Another one

1. A numbered list
2. Which is numbered
3. With periods and a space

And now some code:
    // Code is indented text
    is_easy() to_remember();