A Słowo do drzwi puka

Żyjemy w czasach wszechogarniającej konsumpcji i politycznej poprawności. Komercjalizacja przenika coraz częściej sferę sacrum. Zjawisko to niepokoi każdego, kto określa się mianem chrześcijanina. Chrześcijański wymiar bożonarodzeniowych świąt zdaje się nie przystawać do obrazu dzisiejszego świata.

Święta Bożego Narodzenia dla katolików, protestantów czy wyznawców prawosławia to czas radości z przyjścia na świat Dzieciątka Jezus. Dla niechrześcijan, agnostyków i ateistów stanowią one okazję do wypoczynku od obowiązków dnia codziennego, od nauki i pracy. Jednak dla jednych, jak i dla drugich to czas, który skłania do refleksji nad sensem ludzkiego życia i cudem narodzin.

Jezus? Nie, dziękuję
Mamy coraz mniej czasu dla siebie i bliskich, nawet w okresie świątecznym. Częstym zjawiskiem jest spędzanie świąt poza granicami kraju, z dala od rodziny, daleko od Boga. Udajemy szczęśliwych, podczas gdy czujemy w sercu smutek, przygnębienie i nieopisaną pustkę. Obchodzimy kolejne Boże Narodzenie bądź Gwiazdkę, ale nie czujemy klimatu świąt. Godziny spędzone z rodziną zdają się już nas nie cieszyć. Nie odczuwamy prawdziwej radości i świątecznego nastroju, gdyż Chrystus nie jest obecny w naszym sercu, w naszym domu, pośród nas w tę szczególną noc w roku, kiedy ustają wszystkie kłótnie i spory.

Dzieci, jak i dorośli coraz rzadziej oczekują narodzenia Dzieciątka, wyczekując Gwiazdora, obdarzającego prezentami. Boże Narodzenie bez religijnych elementów staje się normą i polityczną poprawnością. Mówienie o Chrystusie w tych dniach uchodzi za nieeleganckie i niestosowne. Wszelkie przejawy religijności traktuje się jako akty nietolerancji. Chrześcijańskie bożonarodzeniowe tradycje i obrzędy nie przystają do współczesnych czasów. Dla człowieka XXI wieku Boże Narodzenie przestaje wiązać się z osobą Jezusa. Chrystus nie jest konieczny, aby móc świętować. Wydaje się, że Bóg, który stał się człowiekiem jest zbędny, niepotrzebny. Chrystus kolejny raz został opuszczony przez tych, do których przyszedł. Miejsce Dzieciątka zajął Gwiazdor, przynoszący upominki. W tym wyjątkowym czasie coraz częściej zapomina się o Tym, ku chwale którego obchodzone są grudniowe święta.

W supermarkecie wiary
Święta Bożego Narodzenia dla wielu są Boże tylko z nazwy. Zapomina się o sensie i źródle tychże świąt. Liczy się miło spędzony czas w gronie rodzinnym, smaczne jedzenie, satysfakcja z prezentów. O Bogu się zapomina. Nie pasuje do obrazu dzisiejszego świata, tak bardzo zlaicyzowanego. Obserwuje się z trwogą, iż święta Bożego Narodzenia tracą chrześcijański wymiar. Wyrazem tego są m.in. zeświecczone kartki świąteczne, pozbawione religijnych elementów czy laickie bożonarodzeniowe życzenia. Bóg schodzi na dalszy plan, jest prawie niedostrzegalny.

Boże Narodzenie traci swój pierwotny charakter. Wiarę wykorzystuje się w celach marketingowych. Jest to sposób na pomnażanie dochodów wielu firm i marketów. To po prostu doskonały biznes, który rozpoczyna się tuż po Wszystkich Świętych, po listopadowej zadumie. Piękne dekoracje w okresie przedświątecznym są elementem taktyki, która ma wprowadzić potencjalnych klientów w świąteczną atmosferę, sprzyjającą manii zakupów. Bóg jest przykrywką, swego rodzaju przynętą, służącą robieniu interesów. Chrystus jest na tyle obecny, na ile można Go wyeksploatować.

Żyjemy w świecie, w którym Bóg coraz mniej się liczy. Osobom, które chcą uchodzić za postępowe nie wypada obnosić się ze swoimi religijnymi przekonaniami i światopoglądem, który uwzględnia to, co Boże. Z obawy przed posądzeniem o zaściankowość dzisiaj nie jest łatwo przyznać się do Chrystusa. Dzieje się tak szczególnie w okresie Bożego Narodzenia. Bezpieczniej mówić, że obchodzimy Gwiazdkę i oczekujemy Gwiazdora.

Ile waży Słowo?
Adwent, który ma być czasem przygotowania chrześcijan na przyjście Pana, staje się okresem oczekiwania na dni wolne od pracy i na prezenty. Ten błogosławiony czas dany człowiekowi jest bezpowrotnie marnowany. Dzieje się to także w krajach, które uchodzą za bastion katolicyzmu. Niemodne zdaje się przeżywanie świąt w duchu chrześcijańskim. Dlatego tym usilniej winniśmy być znakiem sprzeciwu wobec tego świata, który hołduje przyjemnościom i tak dalece głosi tolerancję oraz poszanowanie uczuć wyznawców innych religii.

Bóg, który narodził się bez rozgłosu w ubogiej stajence pragnie każdego roku rodzić się w naszych sercach. A my, zapatrzeni w Gwiazdkę i w samych siebie, tracimy z oczu to, co najważniejsze. Minęły kolejne święta Bożego Narodzenia. Dla niektórych z nas była to kolejna świecka Gwiazdka, bez Boga, bez Pasterki, ale w obfitości smakołyków i upominków. Do wielu dzieci przyszedł Gwiazdor, pozostawiając na uboczu Dzieciątko Jezus, które samo w sobie jest darem, coraz rzadziej atrakcyjnym i godnym uwagi. Zmieniają się czasy, zmieniają się ludzie, zmienia się nastawienie do wiary i tradycji. Żyjemy, jakby Boga nie było, gdyż można go zastąpić choćby Mikołajem. Przyszło po raz kolejny na świat Słowo, ale czy zostało Ono przez nas przyjęte

Admin
Create content
Logowanie
Nawigacja
Markdown filter tips
## Header 2 ##
### Header 3 ###
#### Header 4 ####
##### Header 5 #####
(Hashes on right are optional)

Link [Drupal](http://drupal.org)

Inline markup like _italics_,
 **bold**, and `code()`.

> Blockquote. Like email replies
>> And, they can be nested

* Bullet lists are easy too
- Another one
+ Another one

1. A numbered list
2. Which is numbered
3. With periods and a space

And now some code:
    // Code is indented text
    is_easy() to_remember();