Rozdwojona tęsknota

Minęły już dwa lata odkąd Ojciec Święty Jan Paweł II odszedł, jak to się ładnie mówi, do Domu Ojca. Dwa lata, podczas których wszystko mogło się zmienić na lepsze. Zmieniło się nic albo bardzo niewiele. Z tego świata odszedł niewątpliwie święty człowiek. Co jednak my z tym faktem powinniśmy zrobić? Każdy z nas inaczej pamięta tamte dni. Każdemu z nas kojarzy się coś innego. Inna chwila, inna emocja, inny moment.

Obecnie organizuje się różnego rodzaju spotkania, czuwania, wspominkowe marsze. Tak naprawdę robimy to dla siebie. Po śmierci Ojca Świętego płakaliśmy, bo NAM było smutno. Zostaliśmy osieroceni. Wszystkie te akademie i czuwania również są dla NAS. Jest to tęsknota za jednością jedyną w swoim rodzaju. Była ona tak nietrwała i ulotna, że teraz strasznie nam jej brakuje. Wszyscy wtedy cierpieliśmy, ale tęsknimy za jednością, która wtedy się nam przytrafiła. Jest w tym jakaś rozdwojona tęsknota. Pytanie, czy te wszystkie próby jej odzyskania są potrzebne. Często już nie chodzi w nich o ,,Naszego Papieża” tylko o nasze dusze patrzące w lustro. Co jednak zrobiliśmy, aby wcielić w życie nauki Jana Pawła II. Raczej niewiele, zasłaniając się utożsamianiem z logiem ,,Pokolenia JP2”.

Naturalnie, nie mówię, że to wszystko nie jest potrzebne. Jest, ale niestety często na tym się kończy. Ile razy w ciągu tych dwóch lat mówiliśmy, że jesteśmy dobrzy jak chleb, a nie widzieliśmy nic prócz końca własnego nosa. Ile razy nasze oczy pełne były zawiści, kiedy ktoś odnosił sukces, a my ciągle tonęliśmy we własnej nikczemności. Może zamiast zgromadzeń, czuwań i wielkich występów kościelnych spróbować czegoś innego. Cicha modlitwa w akademiku, rozmowa z bliską osobą o tamtych dniach, modlitwa w jakieś kapliczce lub małym ołtarzu na uboczu. Naprawdę ten dzień przeżyć, a nie przetrawić.

Usłyszałem kiedyś historię o figurce Jezusa Frasobliwego. Pewnego razu drogą, przy której stała figurka szedł chory człowiek pomodlił się i stał się cud. Ozdrowiał. W podzięce założył figurce szalik. Wieść się rozeszła. Założono klasztor, wokoło rozbili się straganiarze zupełnie jak na odpuście. Od tamtej pory każdy przyjezdny zakładał jakiś element ubrania na figurkę tak, że w końcu nie było jej widać. Po paru latach ktoś stwierdził, że można zdjąć te wszystkie szmatki, żeby zobaczyć figurę. Okazało się, że figury już dawno tam nie ma. Zniknęła…

Teraz, gdy już Ojca Świętego nie ma z nami, zauważyłem w życiu publicznym pewną manierę. Nieważne, co się robi, istotne, żeby poprzeć to cytatem z Jana Pawła II. Dlatego apeluję do radiostacji, polityków z partii rządowych i opozycyjnych: wasze zachowania i postawy mają niewiele wspólnego z postawą opisywaną przez Jana Pawła II. Przestańcie się powoływać na Świętą Osobę w swoich mrocznych matactwach. Jest to prosty mechanizm psychologiczny: ,,powoływanie się na autorytety”. Opanujcie się. Dajcie już spokój. Nie pomagacie sobie, a nadużywacie imię wielkiego Polaka. Dajcie ludziom modlić sie w spokoju. ,,Bywa nieraz, że stajemy w obliczu prawd, dla których brakuje słów”. Wiecie kto to powiedział? Ja wiem… i może niech tak zostanie.

Admin
Create content
Logowanie
Nawigacja
Markdown filter tips
## Header 2 ##
### Header 3 ###
#### Header 4 ####
##### Header 5 #####
(Hashes on right are optional)

Link [Drupal](http://drupal.org)

Inline markup like _italics_,
 **bold**, and `code()`.

> Blockquote. Like email replies
>> And, they can be nested

* Bullet lists are easy too
- Another one
+ Another one

1. A numbered list
2. Which is numbered
3. With periods and a space

And now some code:
    // Code is indented text
    is_easy() to_remember();