Podobno w życiu nie ma przypadków

Gdyby takich jak ty więcej było,
może mniej by zła głód uczynił
i dojrzałaby ludzka miłość
jak kaktus na pustyni...

Lublin | W moje ręce trafiają Wiersze z Gusen – pegaz w obozie zagłady Mieczysława Paszkiewicza. Dziękuję za spontaniczny podarunek. Przeglądam zbiór bez większego zaangażowania. Tomik ląduje na dnie mojej torby. Jak powszechnie wiadomo, odnalezienie czegokolwiek w kobiecej torbie, która często przypomina worek, przenośny dom z całą zawartością (nie)przydatnych gadżetów, niekiedy graniczy z cudem.

Lublin – Toruń | I stał się cud! Każda chwila jest wiecznością, ...bo każda chwila – żywot motyla... żyje przez chwilę i tylko raz... (R.Janowski)(!). Nie tracąc danego mi czasu – czasu podróży – sięgam po wiersze. Badania wykazują, że przy (za)poznawaniu najważniejsze jest pierwsze wrażenie (a dokładniej pierwsze siedem sekund! – Zdumiewa mnie ta siła instynktu!) Ot i co?! Wiersze pegaza z obozu zagłady otulone różową okładką? Jak można było to zrobić, jak?! A może to celowy zabieg?

Stacja I | Nie miałam tego szczęścia (?), by, jak to w wielu rodzinach bywało, poznać relacje babć, dziadków z czasów wojny, a moja wyobraźnia, choć bywa nieokiełznana, nie potrafi przeskoczyć bram obozowych piekieł. A jednak strona 11 staje się wstępem do podróży bezpiecznej, bo z Pegazem, na skrzydłach jego poezji… po Gusen – obozie zagłady.

Jak Mieczysław Paszkiewicz otępiałym słuchem łowił dźwięki eksplozji boleśniejszych z godziny na godzinę, tak ja otępiałymi zmysłami łowię słowa, tworzące historię wielu ludzi, których płaczu nikt nie usłyszał, nie chciał usłyszeć… A dziś: przeszłość zamknęliśmy jak przeczytaną książkę i wstawiliśmy do biblioteki ciekawostek.

Stacja II – Do tamtych stron powracam | …i płaczę, nic nie rozumiejąc. Cisza nicości i śmierci. Tak poezja z cyklonu się wynurza/ jak burza/ pośród oślepień/ kiedy na pustyni serce, umiera, ginie, aż do zwycięstwa.
Oto życia zarys naprędce./I stał się cud – / bo się zrodziło (…)/ Nowe: człowiek.

Niewątpliwie dziecko wyrosło na artystę. Papier, który trzymam w dłoniach stał się siedliskiem tak wielu myśli – a to słowo w słońcu dojrzewa. Czy i w nas człowiek jeszcze krzyczy? Tyle razy na wargach Cię miałem/ żeś umarł tęsknotom i myślom/ a teraz zmartwychwstał./ nad wami świeci/ sens jedyny i treść jedna w świecie/ żywe piękno, mądrość żywa,/ Człowiek.

Stacja III | Rozgorzała we mnie przeszłość, jak ognisko, bo to kłamstwa w mózgach nam rosną. Ile warte jest ludzkie życie?! I czy świat się zapada w pustkę?
Wspomnienia się mącą i mylą/ – czy tak było? i kiedy? i po co?

Kontrola biletów | Śmieszne sprawy – dziś dalekie i głupie (?) Bo i po co czytać?… w dodatku poezję. Cóż to takiego?! – Czuję mało przychylny wzrok współpasażerów, bo i co to znaczy zapomnieć się na chwilę… (w poszukiwaniu biletu! Uff, w kieszeni – bingo!) A mówili patrząc – więcej życia/ i słońca w tym jest za mało/ A w oczach ich/ ginęło, zatracało się wszystko, choć miłość jak abecadło łatwa. Czy jednak i dla oczytanych analfabetów?

Stacja IV – u kresu: Toruń | Myśli w głowie: – po co to, po co? Błądzisz palcem po mapie długo,/ ranisz oczy o obce nazwy/ kiedyś nocą światłami zamruga/ drogie miasto jak niebo w gwiazdach. Powiedz tylko, czy we mgle drogę odkryłeś/ i zrozumiałeś – z nas wszystkich najwcześniej – najtrudniejszy z wyrazów „ojczyzna”?

Mieczysław Paszkiewicz, Wiersze z Gusen – pegaz w obozie zagłady, Lublin – Nałęczów 2007

Admin
Create content
Logowanie
Nawigacja
Markdown filter tips
## Header 2 ##
### Header 3 ###
#### Header 4 ####
##### Header 5 #####
(Hashes on right are optional)

Link [Drupal](http://drupal.org)

Inline markup like _italics_,
 **bold**, and `code()`.

> Blockquote. Like email replies
>> And, they can be nested

* Bullet lists are easy too
- Another one
+ Another one

1. A numbered list
2. Which is numbered
3. With periods and a space

And now some code:
    // Code is indented text
    is_easy() to_remember();