Oczami młodych

W dniach 5-7 września 2008 roku w Jarosławiu, znanym między innymi z malowniczej architektury i międzynarodowego festiwalu „Pieśń Naszych Korzeni”, odbyła się już III edycja projektu fotograficznego „Jarosław Oczami Młodych”

Przedsięwzięcie to zasługuje na szczególną uwagę dlatego, że sam jego pomysł i realizacja to, przede wszystkim, zasługa dwóch bardzo młodych, ale zdecydowanych i ambitnych osób: Oli Jachimskiej i Irka Kowala. Oboje są pasjonatami fotografii i mają już niemałe osiągnięcia na tym polu. Prowadzą autorskie warsztaty na Forum Młodzieży Dominikańskiej na Jamnej, w swoim dorobku mają m.in. warsztaty dla osób niesłyszących, pracowali również z dziećmi z domów dziecka i szkół podstawowych oraz z osobami niepełnosprawnymi. Swoją pasją i wiedzą chętnie dzielą się z innymi. Przez własną pracę i konsekwencję udowadniają, że można stworzyć imprezę cykliczną, skierowaną do ludzi młodych, a równocześnie wspaniale promującą miasto. W oczekiwaniu na Ogólnopolski Festiwal Fotografii przedstawiamy rozmowę z organizatorami warsztatów fotograficznych „Jarosław Oczami Młodych”.

M.J.: Jak zrodził się pomysł projektu?

Ola: Pomysł zrodził się bardzo spontanicznie. Rozmawialiśmy któregoś dnia z o. Marcinem Barańskim w jarosławskim klasztorze oo. Dominikanów podczas warsztatów liturgiczno-muzycznych i stwierdziliśmy, że warto zorganizować warsztaty fotograficzne. Uznaliśmy, że świetnie by było, gdybyśmy mogli fotografować i dowiedzieć się czegoś więcej. Nie mieliśmy takiej możliwości, ale postanowiliśmy ją dać innym. I tak to się zaczęło.

Jest to przedsięwzięcie adresowane do osób bardzo młodych, uczniów gimnazjów i liceów oraz studentów. Dlaczego akurat ta grupa wiekowa?

Irek: Jest to projekt dla młodych ludzi, bo oni nie do końca znają swoje pasje lub dopiero je rozwijają. Chcemy dać im szansę pogłębienia swoich zainteresowań. Warsztatów fotograficznych w Jarosławiu nie było. Fotografujemy i chcemy się tym podzielić z innymi. Fotografia to nie zamknięcie się w swoim środowisku, ale otwarcie na drugiego człowieka.

Ola: Sami jesteśmy młodzi i stąd adresujemy tę imprezę do rówieśników. Wiemy, że jest to też organizacja ich czasu wolnego. W ten sposób ludzie ci mają co robić, a nie siedzą przed komputerem, na przystankach czy pod trzepakiem.

Warsztaty, które prowadzicie są bezpłatne. Zorganizowanie ich pociąga za sobą jednak spore koszty (sala, wykładowcy, sprzęt, akcja reklamowa i informacyjna). Skąd zdobywacie fundusze i jakie trudności napotykacie przy realizacji projektu od strony finansowej?

Irek: Kwestia funduszy jest ważna. Jak ktoś ma większe fundusze, to może organizować imprezę skierowaną do szerszego grona. Zdobycie środków na prowadzenie warsztatów to ogrom pracy i niewielu osobom chce się tym zajmować. Normalnie ludzie w większych miastach na organizację takiej imprezy jak nasza dostają przykładowo 2000zł, bo to jest ich pracą. A my tak naprawdę pracujemy przy organizacji tej imprezy za darmo.

Ola: Projekt został stworzony przy bardzo małym wkładzie finansowym.

Fotografia to nie zamknięcie się w swoim środowisku, ale otwarcie na drugiego człowieka

Irek: Plakaty wydrukował nam Urząd Miasta. Materiały biurowe też tam dostaliśmy. Z każdym kolejnym rokiem jest trochę łatwiej, bo potencjalny sponsor po raz kolejny dostaje nasze pismo z prośbą o dofinansowanie i już wie, czym się zajmujemy.

Ola: Bardzo pomocni są też wykładowcy. Żaden z nich nie bierze od nas pieniędzy. Sprzęt studyjny jest nasz, prywatny. Mamy też swoje ramy. Ogólnie w tym projekcie wykorzystujemy bardzo dużo materiałów własnych. Nasi ojcowie pożyczają samochody. Ktoś pożycza laptopa. Od strony organizacyjnej to naprawdę ogrom pracy.

Irek: Myślę, że realny koszt takich warsztatów to około 5000 złotych.

Czy, organizując te warsztaty, na początku występowaliście w imieniu jakiejś instytucji, czy udawaliście się do urzędów jako osoby zupełnie prywatne?

Ola: W dwóch pierwszych latach organizacji warsztatów działaliśmy przy Dominikańskim Duszpasterstwie Młodzieżowym. Od tego roku mamy własne stowarzyszenie „Klub Młodych Fotografów” przy Miejskim Ośrodku Kultury. Z założeniem stowarzyszenia nie ma problemu. Każde stowarzyszenie zrzesza grupę osób, które chcą wspólnie działać na jakimś konkretnym polu. Jeśli zbierze się minimum piętnaście osób, które chcą się spotykać i należeć do klubu, Dom Kultury powinien taką grupę przyjąć, a na opiekę nad nią dostaje środki finansowe.

Od pierwszej edycji projektu nie narzekacie na brak zainteresowania wśród uczestników. Zgłasza się sporo osób.

Ola: Tak. Co roku mamy dużą rotację. Przychodzi wiele nowych osób. Nie jest to środowisko zamknięte. Jest duże zainteresowanie projektem. W tym roku nawet studenci fotografii z Wrocławia pytali, czy mogą przyjechać. Projekt się rozrasta i bardzo się z tego cieszymy.

A czy macie też kontakt z osobami z poprzednich edycji? Czy są osoby, które przychodzą po raz kolejny?

Ola: Tak. Jak najbardziej. Są osoby, które chcą dalej rozwijać swoje zainteresowania fotografią. Działają u nas przy „Klubie Młodych Fotografów”. Mamy cały czas z nimi kontakt, chcemy wystawiać ich prace i dalej ich kształcić w kierunku fotografii. Zdajemy sobie sprawę z tego, że ludzie, którzy teraz są u nas na warsztatach za dwa lata będą lepsi od nas i będą „ciągnąć” do góry. I o to chodzi. My się bardzo chętnie czegoś nauczymy.

Czy planujecie nagłośnić imprezę na tyle, by stała się przedsięwzięciem ogólnopolskim?

Irek: Nie. Absolutnie nie. W przyszłym roku organizujemy festiwal, który będzie ogólnopolski, a ta impreza pozostanie lokalna.

Ola: Zresztą „Jarosław Oczami Młodych” chcemy pokazywać oczami tych, którzy są tutaj. Myślę, że tak jest dobrze, że ta formuła pozostanie, a festiwal będzie ogólnopolski.

Czego najbardziej potrzeba, by pomyślnie przebyć drogę od pomysłu do realizacji?

<

p>Irek: Chęci.

Ola: Motywacja i niepoddawanie się.

Macie może motto życiowe, którym chcielibyście się podzielić z czytelnikami „Podaj Dalej”?

Irek: Jedno to: „Luzik”, drugie: „Nie ma rzeczy niemożliwych”, a trzecie: „Będzie dobrze”.

Ola: Tak. Kiedy w tym roku, na krótko przed warsztatami, dowiedzieliśmy się, że główny wykładowca nie może przyjechać, mieliśmy półtora dnia na cud i… poradziliśmy sobie.

Dziękuję za rozmowę.

Zdjęcia uczestników warsztatów dostępne są na stronie www.fotojaroslaw.pl.

Admin
Create content
Logowanie
Nawigacja
Markdown filter tips
## Header 2 ##
### Header 3 ###
#### Header 4 ####
##### Header 5 #####
(Hashes on right are optional)

Link [Drupal](http://drupal.org)

Inline markup like _italics_,
 **bold**, and `code()`.

> Blockquote. Like email replies
>> And, they can be nested

* Bullet lists are easy too
- Another one
+ Another one

1. A numbered list
2. Which is numbered
3. With periods and a space

And now some code:
    // Code is indented text
    is_easy() to_remember();