O dotrzymywaniu obietnic

Bardzo nie lubię, gdy ktoś nie dotrzymuje słowa. Moja nieoceniona Mama od zawsze powtarza mi: „Nie obiecuj, jeśli nie jesteś pewna, czy uda Ci się spełnić obietnicę. Mów: postaram się, ale nie obiecuję.” Zapamiętałam tę radę i stosuję ją z powodzeniem. Może ktoś powiedzieć, że to pewien sposób asekuracji. Zwał go jak zwał, ale i ja mam większy komfort, i mój rozmówca uniknie niepotrzebnych rozczarowań na wypadek, gdyby coś się nie udało.

Krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje. Z wielkiej chmury mały deszcz. Wiele powiedzeń ilustruje rozczarowanie, irytację i złość, które towarzyszą niespełnieniu obietnicy. I może to być pozornie błaha obietnica dotycząca codziennych spraw, jak wypełnienie jakiegoś prostego zadania, którego ktoś się podjął po obietnice, które składamy przed ołtarzem.

Kiedy obiecujemy? W ważnych momentach naszego życia, ale również na co dzień. W chwilach przerażenia oraz w chwilach szczęścia i uniesienia. Kiedy rozstajemy się na jakiś czas i gdy postanawiamy złączyć z kimś swoje życie. W domu, pracy, szkole, we wszelkiego rodzaju relacjach towarzyskich i społecznych. Obiecujemy solidność, pamięć, regularne telefony, listy, pomoc i dziesiątki innych rzeczy. Na pewno zadzwonię, jak dojadę. Napiszę do Ciebie list. Pomogę Ci, ilekroć mnie o to poprosisz. Posprzątam w pokoju, jak wrócę z zajęć. Kupię Ci to, o co mnie prosiłaś. Odezwę się. I… druga osoba nam wierzy. Bo dlaczego miałaby nie wierzyć?

Zazwyczaj, kiedy coś obiecujemy, brzmimy bardzo przekonywująco. Patrzymy prosto w oczy i z niewzruszoną powagą solennie przyrzekamy. A może wcale w oczy nie patrzymy, a rzucamy jedynie na odczepne obietnicę, by zamknąć usta temu, kto słucha, by po prostu coś powiedzieć. „Klepiemy” i nie zastanawiamy się nad prawdziwym znaczeniem wypowiadanych słów. A druga osoba niekoniecznie wybiórczo słucha i może wziąć na serio słowa, które nam wypowiedziało się z taką łatwością i niejako z przyzwyczajenia.
Czy niedotrzymywanie słowa jest celowe i zaplanowane? Zazwyczaj nie. Często wynika z przyczyn obiektywnych: nagła zmiana planów, awaria, choroba, dodatkowe obowiązki w pracy czy pamięć, która zawiodła i np. pomyliła terminy lub miejsce spotkania. Czasem źródła braku dotrzymywania obietnic upatrywać można w złej organizacji czasu, przepracowaniu, nieumiejętności przewidywania i oceny sił do zamiarów, niestałości uczuciowej czy niedostatecznej ocenie wagi sprawy. W końcu brak słowności może też wyniknąć z lenistwa, lekceważenia drugiego człowieka lub po prostu niedbalstwa.

Bez względu jednak na to, co jest przyczyną niedotrzymania słowa, nigdy nie jest to przyjemne. I choć może trudno w to uwierzyć, często cierpią obie strony. Co ratuje w takich sytuacjach? Ze strony osoby rozczarowanej cierpliwość, zrozumienie, policzenie do dziesięciu zanim postawi się zarzut świadomego i celowego niedotrzymania obietnicy oraz wysłuchanie argumentów drugiej strony. Ale też odpowiedź na pytania: A czy ja nigdy nikogo nie postawiłam w podobnej sytuacji?

Czy zawsze dotrzymałam słowa? Czy nie zdarzyło mi się, że mimo najszczerszych chęci, nie spełniłam obietnicy? A jeśli nie, to jaką mam gwarancję, że nigdy się tak nie stanie? To bardzo pomaga. Pomaga zrozumieć i przebaczyć. Może to zaskakujące, ale pomoże też drugiej stronie uporać się z zaistniałą sytuacją i zmienić to, co warto zmienić w przyszłości.

Co z kolei przyda się osobie, która zawiniła? Bez względu na przyczynę niedotrzymania słowa niezastąpione w każdym przypadku jest słowo: przepraszam. Bardzo przydatne jest też odkrycie przyczyny niedotrzymania obietnicy i szczera rozmowa z osobą, która ma do nas żal. Analiza przyczyn zaistniałej sytuacji pomoże nam zorientować się, czy zawiniły tylko czynniki obiektywne, czy też jest coś nad czym możemy popracować, by uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości. Może okazać się, że wystarczy porządny kalendarz z listą spraw do załatwienia na dany dzień i wykazem ważnych dat. W innym przypadku warto lepiej zorganizować sobie czas. Jeszcze innym razem nie brać na siebie nowych zobowiązań, póki nie upora się z wcześniejszymi. A może zmienić słowo: obiecuję na słowa postaram się. Przynajmniej tam, gdzie to możliwe. Nad biurkiem zaś umieścić kartkę z hasłem: Szanuj swoje słowo, jeśli chcesz, by Ciebie szanowano. W końcu pozostaje przebaczenie samemu sobie. To, co często w natłoku emocji jest pomijane, a ma znaczenie nieocenione dla obu stron. Powodzenia!

Komentarze: 3 / Skomentuj wpis

XD

XD

hehehehe

Please register or login to post a comment.
Admin
Create content
Logowanie
Nawigacja
Markdown filter tips
## Header 2 ##
### Header 3 ###
#### Header 4 ####
##### Header 5 #####
(Hashes on right are optional)

Link [Drupal](http://drupal.org)

Inline markup like _italics_,
 **bold**, and `code()`.

> Blockquote. Like email replies
>> And, they can be nested

* Bullet lists are easy too
- Another one
+ Another one

1. A numbered list
2. Which is numbered
3. With periods and a space

And now some code:
    // Code is indented text
    is_easy() to_remember();