Morderstwo egzystencjalne

Tomasz Piątek „Morderstwo w La Scali”, W.A.B. 2009

Przez dwadzieścia cztery godziny byłem kobietą. Dziennikarką w brukowcu, z odrazą śledzącą życie vipów. Angielką, wychowaną we Włoszech, w Mediolanie. Sportsmenką, drążącą w zakamarkach kobiecości i wiary, ortodoksyjną protestantką, której daleko do wygadanych, trzydziestoletnich, włoskich rówieśniczek. Dziewicą, czekającą na największą, jedyną miłość w życiu. Z psem, który myślał, że jest kotem, a to dlatego, że wychował się wśród kotów. Brunetką z lodowatymi oczyma, próbującą wyjaśnić zagadkę sprzed lat. Morderstwa. W La Scali, najsławniejszym włoskim teatrze operowym. Nazywałem się Judith Passalacqua i szukałem prawdy.

Tomaszowi Piątkowi wyszedł daleki od hollywoodzkich produkcji thriller. Nie znajdziemy w nim ani przesadzonego okrucieństwa rodem z „Piły”, ani wybuchowego bohaterstwa na miarę „Szklanej Pułapki”. Ani chyba niczego innego, czego moglibyśmy się spodziewać po tym gatunku. „Morderstwo w La Scali” jest za to powieścią pełną egzystencjalnych rozważań głównej bohaterki, nieco moralizujących i miejscami, wydaje mi się, przesadzonej charakteryzacji włoskiego społeczeństwa, którego członkowie mają być nieudaczni i skorumpowani, i w którym bohaterka nie potrafi się odnaleźć. Z drugiej strony jednak jej postać jest na tyle naturalna i miejscami chwiejna, że właściwie każdy znalazłby w niej coś z siebie, ze wszystkimi przemyśleniami, błędami i tokiem rozumowania, który wcale nie wodzi czytelnika za nos. Co więcej, przyzwyczajeni do Colombowskiego prowadzenia sprawy, możemy zostać wyprowadzeni w pole i do ostatniej strony zastanawiać się, kto tak naprawdę jest czarnym charakterem, kto wrabia i jakie ma motywy.

Powieść zdaje się łamać zasady gatunku. Na starcie dowiadujemy się, kto zabija i w jakim celu. Morderstwo nie jest jednak ani polityczne, ani finansowe, a jedynie i aż, z zawiści i chęci zemsty w branży producencko-reżyserskiej. I to po dwudziestu kilku latach. Na osobie, która w życiu nie pomyślałaby o tym, że może być na celowniku, zwłaszcza ze względu na bardzo podeszły wiek i konotacje biznesowe. Jej śmierć mogłaby wywołać nie tylko katastrofę w bollywoodzkim przemyśle filmowym, ale, co gorsza, tragedię rodzinną. Morderca zostaje ujęty na miejscu zbrodni i przyznaje się do niej, problematyczny jest jednak jej motyw, a właściwie jego brak.

Ale Tomasz Piątek chyba nie chciał dać nam tylko powieści skonstruowanej inaczej niż wymagają tego zasady gatunku. Rozważania Judith mogą nas kierować w stronę problemów współczesnego świata, człowieka, który zmaga się z sobą, w sobie, na sobie i przeciw sobie. Tło polityczno-kryminalne współczesnych Włoch jest tylko pretekstem do zastanowienia się nad tym, co się dzieje nie tylko wokoło, ale, przede wszystkim, wewnątrz nas. Wrażenie chwiejności i rozterek mogą potęgować lingwistyczne popisy autora, na których ja osobiście połamałem sobie język. Ale nie żałuję. Powieść, która niespodziewanie znalazła się na mojej półce jest dla mnie o tyle wartościowa, że zmusiła mnie do zastanowienia się nad sobą i światem w zupełnie inny niż zwykle sposób. W pewnym sensie Tomasz Piątek popełnił na mnie egzystencjalne morderstwo. Z pożytkiem. I dlatego jeszcze do niego sięgnę.

Admin
Create content
Logowanie
Nawigacja
Markdown filter tips
## Header 2 ##
### Header 3 ###
#### Header 4 ####
##### Header 5 #####
(Hashes on right are optional)

Link [Drupal](http://drupal.org)

Inline markup like _italics_,
 **bold**, and `code()`.

> Blockquote. Like email replies
>> And, they can be nested

* Bullet lists are easy too
- Another one
+ Another one

1. A numbered list
2. Which is numbered
3. With periods and a space

And now some code:
    // Code is indented text
    is_easy() to_remember();