Manifest maskulinistyczny

„Widmo krąży po Europie – widmo maskulinizmu. Wszystkie potęgi starej Europy połączyły się dla świętej nagonki przeciw temu widmu, papież i Kongres, van Rompuy i Miedwiediew, francuscy radykałowie i niemieccy policjanci” – przeczytałem ze zdumieniem kartkę, którą mi wcisnął w dłoń młody chłopak.
Zrazu nie zaskoczyłem o co chodzi. Szedłem zamyślony miejski deptakiem, jak co sobotę dźwigając siatki z zakupami z rynku. Wiał zimny, typowo majowy wiatr. Nie zwracałem uwagi na otoczenie. Zresztą ze wzajemnością. Wtem: bach, dostałem kartkę a chłopak poszedł dalej. Lecz nie był sam. Kroczył naprzód w tzw. Marszu Milczenia. Miał usta oklejone teflonową taśmą izolacyjną. Reszta uczestników pochodu również pozbawiła się możliwości swobodnej wypowiedzi, rozdawała ulotki i kroczyła. Pokojarzyłem gazetowy anons o tym pochodzie, ale nie pamiętałem, co miał on na celu. Zagłębiłem się w lekturze ofiarowanego mi druku ulotnego. Jak się okazało: wydanego przez niejakich maskulinistów. Zacząłem czytać z pewnym zainteresowaniem – sytuacja owa wprowadzała nieco kolorytu w ów ponurawy, wietrzny dzień.

Czym jest maskulinizm?

  • O! - powiedziałem sam do siebie – ciekawe, co to za zjawisko. Czytałem dalej, co następuje:”Twierdzisz, że życiową rolą każdego mężczyzny jest zarabianie pieniędzy i pożądanie ciała kobiety? Uważasz, że zawsze to on powinien się troszczyć o słabszych? Myślisz, że to mężczyzna powinien nadskakiwać kobiecie, albo że nie może być w ciąży?”. Zacząłem szybko konfrontować swój światopogląd z propozycjami, które dawały niestandardowe odpowiedzi na postawione wyżej pytania. Szybko odkryłem, że moim tokiem rozumowania, jak gdyby w afekcie, zaczęła kierować moja męska duma. Ja nie mógłbym być w ciąży? Ja??? Z coraz większym zainteresowaniem zapoznawałem się z treścią broszury.

Dlaczego maskulinizm?

Po lekturze tego punktu, zacząłem mieć poważne wątpliwości, czy aby na pewno to wszystko, co dotąd znałem i szanowałem, nie było bujdą na resorach i utrzymywaniem mnie w sieci pewnych znaczeń przez strażników tradycji i wartości, związanych z kulturą, w której wyrosłem. Bo jak inaczej mógł pomyśleć zdrowy na umyśle mężczyzna z wyższym wykształceniem, gdy czytał:”Od nie pamiętnych czasów, samczy ród robi dobrze kobietom, bo dzięki temu jest on stanie przedłużyć gatunek. To im mężczyźni wszech wieków nosili najlepsze kąski, to o ich względy błagali wielcy mężowie tego świata, co łatwo można zobaczyć na przykładzie choćby króla Poniatowskiego. Dlaczego? Mężczyźni, dlaczego w tym tkwimy?!” - rozpaczliwie apelował autor niniejszego tekstu. Dalej, streszczając jego myśl, można było stwierdzić tylko jedno: maskulinizm jest lekiem na całe zło. Jako nurt intelektualno-społeczny daje szansę mężczyznom nie tylko wyzwolenia wewnętrznego, ale także i odwagę do otwartych form sprzeciwu wobec opresyjnych mechanizmów kultury. Wyczułem w ofercie maskulinizmu cień szansy dla siebie! Pomyślałem:”Idę właśnie po lekarstwa dla mojej żony. Ale przecież ona nogi ma zdrowe a i obłożnie chora nie jest. Do psa starego! Dlaczego to ja mam ganiać w tej majowej brei (od dziesięciu minut trwała ulewa, cudem udało mi się schronić w ostatniej chwili – taki byłem zaczytany!)? Czy muszę?

Stosunek maskulinistów do pantoflariuszy

Czytałem ulotkę z wypiekami na twarzy, jak pensjonarka, która pierwszy raz czyta o”tych sprawach”. Ciemnogród mojej umysłowości zaczął powoli ustępować miejsca jutrzence nadziei:”Maskuliniści nie stanowią żadnej odrębnej grupy w stosunku do jakichkolwiek męskich ugrupowań. Nie mają oni żadnych interesów odrębnych od interesów całego pantoflariatu. Nie wysuwają żadnych odrębnych zasad, w które chcieliby wtłoczyć ruch pantoflariacki. Maskuliniści tym tylko różnią się od pozostałych grup pantoflariackich, że z jednej strony w trudach codzienności znoszonych przez pantoflariuszy różnych narodów podnoszą i wysuwają na czoło wspólne, niezależne od narodowości, interesy całego pantoflariatu, z drugiej zaś strony - że na rozmaitych szczeblach rozwoju, przez które przechodzi walka pomiędzy pantoflariatem a feminizmem, reprezentują stale interesy ruchu jako całości”. Na marginesach znajdowały się też nieco lżejsze treści, np. FAQ czy ciekawostki. Jedna z nich traktowała o etymologii słowa”feminizm” – wzięło się ono od Sokratesa, który ujrzawszy swą żonę Ksantypę w okropnym estetycznie grymasie, krzyknął z obrzydzeniem: Fe, mina! Inną z ciekawostek, jakimi raczyła mnie ulotka, była informacja o tym, że ikoną równouprawnienia mężczyzn w dziedzinie ekspresji emocjonalnej jest marszałek Ferdinand Foch. Ośmieliłem się nieco i postanowiłem po powrocie do domu też spróbować, tak jak marszałek.

Maskuliniści jako męska awangarda

”W praktyce więc maskuliniści są najbardziej zdecydowaną, porywającą naprzód częścią męskich grup wszystkich krajów; w teorii wyprzedzają oni pozostałą masę pantoflariatu zrozumieniem warunków, przebiegu i ogólnych wyników ruchu pantoflariackiego. Najbliższy cel maskulinistów jest ten sam, co wszystkich pozostałych męskich grup: ukształtowanie pantoflariatu w klasę, obalenie panowania feminizmu oraz zdobycie władzy przez pantoflariat”. Nie ma co, można strzelać tzw. Focha lub nie, może nawet nie trzeba czuć się odpowiedzialnym za losy swojej najbliższej rodziny (niech sami polują, pracują – ręce mają!), ale władza się liczy! A gdy już wszystkie feministki wykurzymy na Antarktydę celem ostudzenia ich emocji, to..., to... to się zastanowimy co dalej! Ech, nie ukrywam. Na chwilę poniosły mnie wodze fantazji: wyobraziłem sobie siebie za jakiś czas z brzuszkiem, ale nie od nadmiernego spożywania piwa, ale z brzuszkiem skrywającym w sobie nowe życie. Rozczuliłem się maksymalnie.
Nagle zimny wiatr z deszczem zaciął mnie po twarzy. Otrząsnąłem się z marzycielskiego letargu. I jednocześnie usłyszałem jednostronne krzyki. Odwróciłem się: o to na moich oczach właśnie kończyło się dobijanie torebkami uczestników Marszu Milczenia, spacyfikowanego przez tradycjonalistyczne bojówki Dam W Każdym Wieku. Tylko one, siłą rzeczy, okładając torebkami niedobitków, pokrzykiwały to z triumfem, to wygrażając. Pomyślałem z rezygnacją: ot, trzecia zasada dynamiki. I, dźwignąwszy siatki z zakupami, ruszyłem w swoją stronę.

Admin
Create content
Logowanie
Nawigacja
Markdown filter tips
## Header 2 ##
### Header 3 ###
#### Header 4 ####
##### Header 5 #####
(Hashes on right are optional)

Link [Drupal](http://drupal.org)

Inline markup like _italics_,
 **bold**, and `code()`.

> Blockquote. Like email replies
>> And, they can be nested

* Bullet lists are easy too
- Another one
+ Another one

1. A numbered list
2. Which is numbered
3. With periods and a space

And now some code:
    // Code is indented text
    is_easy() to_remember();