Kultura rozmowy umarła

Bywanie na imprezach, czy też jakby to nazwali starzy - w gościach, stało się ostatnio nie do zniesienia. Napić się mogę w domu, mogę też posłuchać muzyki, którą naprawdę lubię, w domu nie muszę jeść smakołyków - rarytasów, czyli resztek pozostawionych z myślą o piątkowych czy sobotnich, stałych bywalcach domówek. W domu mam zatem lepiej niż w gościach, ale bywa samotnie. Poza tym, zdrowy na umyśle człowiek powinien od czasu do czasu wykazywać chęć poznania nowych, ciekawych ludzi. Może poznam niewiastę, która stanie się moją przyjaciółką na śmierć i życie albo niezwykle utalentowanego VIP-a, który da mi szansę zaistnienia w branży? Otóż stwierdzam: kultura rozmowy umarła. Kilka lat temu przestaliśmy czytać, dziś przestaliśmy mówić. Kto na spotkaniu towarzyskim kulturalnie, acz nieśmiało zagaja do nieznanej osoby, postrzegany jest jako żałosny dziwoląg. Żyjemy obok siebie, a nie razem z sobą. Tak, jak rzeczy nie mijają, tylko oddalają się od nas, widzisz je, tylko coraz mniej wyraźnie - tak samo jak my- ludzie nie odchodzimy, a oddalamy się i stajemy się sobie obcy.

Poznać kogoś, będąc w gościach nie jest łatwo. Nawet dla cool’owych młodziaków
to nie lada wyczyn. Wszyscy stoją pod ścianami w swoich paczkach lub obściskując się z drugimi połówkami. Możesz liczyć jedynie na to, że obrzucą cię lustrującym spojrzeniem, które powie im o tobie wszystko, co ich interesuje: co masz na sobie, twoja nadwaga, fryzura, cena i marka okularów, model obuwia i dane techniczne pozostałych gadżetów i błyszczących cacek, jakimi tylko zdołasz się obwiesić. Trzeba przyznać, to dość komiczne, ale to, że wyglądasz, jak bożonarodzeniowe drzewko, wcale ci nie przeszkadza. Przeciwnie- cel został osiągnięty, forma przerosła treść. Pewnym siebie krokiem zmierzasz do paru inteligentnie milczących dziewcząt, przedstawiasz się i tym samym wzbudzasz totalne zdziwienie i skrępowanie. Widzisz przerażenie i współczucie. One myślą: biedaczka, nikt jej nie lubi, nie ma przyjaciół i dlatego próbuje się do nas przykleić. Lub wręcz odwrotnie: widzisz, jak marszczy się im twarz, na czole i na szyi wyskakują rozgrzane do czerwoności żyły, a skrzywiony grymas zdaje się wykrzykiwać: Czego tu szukasz?! Nie zbliżaj się, bo...!!! Mimo obaw, podejmujesz wyzwanie. „Witam, chyba się jeszcze nie poznałyśmy” i tu pada twoje imię. Jedyne co w tym momencie dostrzegasz, to wybałuszone oczy zaskoczonych ofiar, które z trudem i zażenowaniem wybąkują: Jestem Matylda, Roksana,... I koniec. Teoretycznie teraz kolej na nie, ale cisza. Po kilku nieprzynoszących rezultatów próbach, poddajesz się. Panienki, które wydawałoby się, że zostaną twoimi ziomalkami (bo tak teraz nazywa się przyjaciół), są robotami i wgrano im w mózgi tylko kilka skromnych wariantów wypowiedzi. Szkoda, że ich półkule mózgowe nie posiadają już szuflady pod tytułem ciekawość drugiego człowieka. Miło było postać z luzakami i... pomilczeć. W kącie siedzi cudna para. Zakłócasz im rajskie chwile i tu następuje lawina słów. Wydaje się, jakby ta zapierająca dech w piersiach historia przygód zakochanych, którzy chyba zupełnie zapomnieli, że to ma być rozmowa, a nie monolog radiowy, trwała całą wieczność. To sobie pogadaliście, aż ci zaschło w gardle.

Może kulturę rozmowy zniszczyły komputery i komórki? Wysyłanie e-maili i
komórkowych sms-ów sprowadza konwersację do żałośnie tępych, krótkich, wręcz zdawkowych: „Elo, się masz, pyknij dziś, to wyskoczymy do clubu na małe co nieco”. O poprawnej polszczyźnie nie ma co marzyć, ale czy tak trudno stosować kilka prostych, a jakże ważnych zasad takich, jak chociażby używanie znaków interpunkcyjnych?! Przede wszystkim dowiodłoby to o choć podstawowym poziomie inteligencji, a także o posiadanej przez nadawcę sms-a wiedzy. Niewątpliwie ułatwiłoby też odczytywanie zawiłych form, które rzekomo mają pełnić funkcję zdań. Pominę już kwestię skrótów wszelkiego rodzaju i zapożyczeń językowych, co zdecydowanie utrudnia odnalezienie się w gąszczu informacji, jakie przesyłają nam sms-em znajomi. Ale już słyszę głosy: Czy ta wstrętna baba nie wie, że komórka służy do przesyłania jak najkrótszych newsów? Aż strach pomyśleć, co będzie później, skoro już dziś z ust nastolatków padają deklaracje: „Kocham mój telefon komórkowy. Nie wyobrażam sobie życia bez niego. Zawsze miałam tendencje do obdarzania przedmiotów martwych, z którymi mam często styczność, cechami istot żywych. Wiem, to, co myślę i czuję na temat mojego telefonu, to już przesada, ale tak wiele mu zawdzięczam. Dał mi poczucie bezpieczeństwa. Dzięki niemu jestem mniej samotna.” To widać na każdej prywatce, na której stado kołyszących się samotnie osób wysyła sms-y siedząc w fotelu czy na kanapie lub podpierając ściany, a z ciemności wyłania się blask kolorowych wyświetlaczy.

Tyle jest pytań. Dlaczego ich sobie nawzajem nie zadajemy, tylko siedzimy w kącie? Jesteśmy na balandze, a to taki specyficzny teatr: tu wszyscy powinni grać, nawet jeśli nie do końca szczerze. Jeżeli nie zależy nam na manierach (bo o bogactwie językowym dialogów młodzieżowych nie wspomnę!), to powinno nam chociaż zależeć na komunikacji z człowiekiem. Trochę pokory: może ten gruby dresiarz z pięciotonowym łańcuchem wiszącym na szyi, jak kula u nogi albo ta chuda blondi w różowiutkim, plastikowym topie z tipsami w tym samym kolorze, który oślepia i mieni się z odległości kilku metrów, piszą piękne wiersze, rewelacyjnie gotują, troskliwie opiekują się schorowanym dziadkiem? Może stoją obok, a chcieliby stać razem? Czy zdolność nawiązywania kontaktu, relacji, porozumiewania się umarła? Śmierć każdego jest bardzo bolesna. Ale z czasem człowiek przyzwyczaja się. I to najbardziej boli. Zobojętnienie. Ratuj Panie, byśmy nigdy nie musieli powtarzać za Edwardem Stachurą: „Chodzę tu, chodzę tam, w tłumie ludzi zawsze sam...”

Admin
Create content
Logowanie
Nawigacja
Markdown filter tips
## Header 2 ##
### Header 3 ###
#### Header 4 ####
##### Header 5 #####
(Hashes on right are optional)

Link [Drupal](http://drupal.org)

Inline markup like _italics_,
 **bold**, and `code()`.

> Blockquote. Like email replies
>> And, they can be nested

* Bullet lists are easy too
- Another one
+ Another one

1. A numbered list
2. Which is numbered
3. With periods and a space

And now some code:
    // Code is indented text
    is_easy() to_remember();