Jądro ciemności. Wyprawa do wnętrza

Maski... Niektórzy wolą oglądać je powieszone na ścianach pokoju urządzonego w stylu afrykańskim. Niektórzy z upodobaniem przywdziewają je, ozdobione różnymi błyskotkami tudzież piórkami, podczas karnawałowych zabaw. Na co dzień nosimy je wszyscy.

„Ale nosił pan maskę, prawda? W maskach ukryta jest pewna magia. Zasłaniają twarz, ale odsłaniają inną. Tę, która ujawnia się tylko w ciemności. Założę się, że w masce mógł pan robić wszystko, na co przyszła panu ochota...” (T. Pratchett, „Maskarada”).
Niech powyższy cytat posłuży za wstęp.
Terry Pratchett lubi traktować metafory w sposób dosłowny. Lubi bawić się kulturą, przetwarzać jej symbole na wiele sposobów i czekać, co z tego wyjdzie. Skupmy się jednak na tym, co niosą ze sobą maski - nie te literackie, ale te nasze, codzienne, choć metafizyczne.

KOLOR! KOLOR! KOLOR!

„Atrakcyjny” – to taki niezwykle popularny ostatnio przymiotnik. Świat odmienia go przez wszystkie przypadki, liczby i rodzaje, bombardując nas krzykliwymi hasłami. „Musisz być atrakcyjny, pożądany”, wpaja nam siłą perswazji. Nie chcę popaść w hipokryzję – to oczywiste, że świadomość atrakcyjności tak fizycznej, jak intelektualnej jest przyjemnym uczuciem. Atrakcyjności służą właśnie godziny spędzone przed lustrem, rajdy po sklepach, siłownia, ale też dyskusje o literaturze, filmach czy muzyce.
Problem polega na tym, że bycie atrakcyjnym stało się rodzajem narzuconego ideału. W rzeczywistości, w której trąbi się na lewo i prawo o prawach człowieka (i słusznie, bo nadal są łamane) atrakcyjność – głównie w aspekcie urody – stała się terrorem. Nie jesteś atrakcyjny, nie jesteś pożądany – wypadasz z gry. I jak to się ma do wolności? Nikt nie chce należeć do „tych gorszych”, to naturalny odruch. Wyrzucenie poza nawias społeczeństwa jest równoznaczne z towarzyskim trądem. A trędowaci są samotni. I przeraźliwie nieszczęśliwi. Często mówi się, że człowiek jest zwierzęciem stadnym, więc jako taki nie lubi samotności.
I zakłada maskę.

SMUTNA STRONA DUSZY

Nie chodzi o to, że maski są złe. Nie wiem, może i są. Wszystko zależy od punktu widzenia. Niemniej, kiedy porówna się je z innymi problemami, z jakimi współcześnie musimy się zmierzyć – głodem, biedą, ogromną liczbą morderstw i wielu innych zbrodni – ich domniemane zło blednie. Maski to właściwie ubarwiony smutek. Zamiast brokatu, tęczowych szkiełek i nasyconych kolorów mamy uśmiech, pewność siebie, przebojowość, kokieteryjność. Maska daję siłę przebicia, bo barwność to nowa jakość, nowa wartość we współczesnym świecie, ale...
...uśmiech jest często szeroki, hollywoodzki i sztuczny; pewność siebie, podobnie jak przebojowość – pozorna, a kokieteryjność to kompleksy w makijażu.
Zakładając maskę, stajemy się kimś innym. Wymyślamy siebie, kreujemy własną osobę, ale nie w znaczeniu - tak modnego dziś - wyrażania siebie, swoich emocji, poglądów. Kreujemy siebie jak aktor kreuje postać, którą gra. Jesteśmy reżyserami filmu-życia i pierwszoplanowymi aktorami w tej produkcji. Tworzymy iluzję. A przecież film to nie prawdziwe życie. Aktor kończy zdjęcia i zrzuca kostium. Podobnie my – wracamy do domu i zdejmujemy maskę. Można próbować grać całe życie, ale to męczące, wciąż trzeba uważać, żeby nie wymsknął nam się kawałek mojego prawdziwego, tak głęboko skrywanego „ja”.
Maski wynikają z rzeczywistego braku pewności siebie. Obawiamy się, że my jako my sami, bez maski, nie zostaniemy zaakceptowani przez otoczenie. Może nami kierować strach, że nasi przyjaciele, znajomi odwrócą się od nas, kiedy pokażemy im się tacy, jakimi jesteśmy naprawdę. Traktujemy swoją prawdziwą twarz jak nieuleczalną, a przy tym wstydliwą chorobę - nie ma szans, żeby pozbyć się jej raz na zawsze, nie można jej zakopać gdzieś głęboko, ale trzeba za wszelką cenę ją ukryć. Do tego dążymy.
Każdy ma jakieś kompleksy. A te powodują, że często czujemy się bezwartościowi. W wyniku kompleksów nie akceptujemy siebie i wydaje się nam, że inni też nas nie zaakceptują. Czujemy wstyd, że jesteśmy nijacy, takie szare myszki bez polotu, bez stylu. Maska pozwala nam stać się barwnymi ptakami, osobami popularnymi, zapamiętywanymi, modnymi. Pozwala stać się „kimś”.
Jest jeszcze jeden aspekt maski. Józef Tischner uważa, że maska to marzenie. A właściwie pragnienie. Jest to chęć kontroli nad własnym życiem i poniekąd dominacji nad innymi – to gra na naszych regułach. Jednocześnie jednak maska jest tarczą i schronieniem. Nie pokazujemy prawdziwej twarzy, by się przed kimś zbytnio nie otworzyć, bo to może przynieść nam cierpienie. W masce nasze relacje z innymi mają charakter zachowawczy. Nie możemy jednak całkowicie wyalienować się i zerwać kontaktów z ludźmi, więc zakładamy maskę i wychodzimy w świat. Tak przebrani czujemy się bezpieczni. I otaczamy się grą pozorów.

MANTRA

Jednak wbrew temu, o czym była mowa, maski mogą mieć także pozytywne skutki. W cytowanej już „Maskaradzie” występuje bohater, który na co dzień jest pośmiewiskiem otoczenia. Jest bardzo nieśmiały i wątpi w swoją wartość. Jest także przemiłym, niezwykle uczynnym i troszczącym się o swoją matkę chłopcem. To przykład Pratchettowskiego Supermena, mimo że nie zdziera z siebie koszuli w budce telefonicznej, zakładając maskę, zmienia się nie do poznania. Jego sylwetka prostuje się, znika gdzieś niezgrabność ruchów, staje się pewny siebie i czarujący. Ma też odwagę i fizyczną siłę, by sprzeciwić się złu i walczyć z nim.
Chciałabym tym samym powiedzieć, iż w sytuacjach, gdy wątpliwość staje się moim częstym gościem, a poczucie własnej wartości ukryło się gdzieś i chlipie, czasami żałuję, że nie mam magicznej maski bohatera. Byłaby cennym nabytkiem. Bo czym innym jest maska w tym ujęciu, jeśli nie życzliwym słowem i świadomością, że ktoś wierzy w moje możliwości? To taka swoista mantra, która pozwala wziąć się w garść i z podniesionym czołem stanąć przeciw światu. Magiczne słówko. To wystarczy, by wypełniła mnie silna wiara, że mogę przenosić góry.

Admin
Create content
Logowanie
Nawigacja
Markdown filter tips
## Header 2 ##
### Header 3 ###
#### Header 4 ####
##### Header 5 #####
(Hashes on right are optional)

Link [Drupal](http://drupal.org)

Inline markup like _italics_,
 **bold**, and `code()`.

> Blockquote. Like email replies
>> And, they can be nested

* Bullet lists are easy too
- Another one
+ Another one

1. A numbered list
2. Which is numbered
3. With periods and a space

And now some code:
    // Code is indented text
    is_easy() to_remember();