Generacja chora od przemocy

Tyle mówi się teraz o tolerancji, wolności i swobodzie myśli, słowa. Tolerancja to inaczej cierpliwe znoszenie nawet obcych nam poglądów, wierzeń, zwyczajów, kultur, innych tradycji, spojrzeń, gustów, innej wrażliwości. Człowiek wyrozumiały to ten, który chce zrozumieć motywy działania swoich przeciwników. W świetle myśli ludzkiej nie może być potępienia, odrzucenia. Każdy ma prawo do myślenia po swojemu. Możemy uszanować każde cudze przekonanie, nawet nieszkodliwą wiarę w krasnoludki. Jednakże kiedy przechodzimy w świat rzeczywistych działań ― musimy stać się krytyczni, bo pewne poglądy mogą być społecznie szkodliwe. Głosimy wolność sumienia, przekonań i… jesteśmy bardzo nietolerancyjni, chociaż stale mówimy o tolerancji. Istnieje granica tolerancji. Nie można być tolerancyjnym wobec kłamstwa, nieszczerości, zbrodni, zła, przemocy, gwałtu, przejawów nienawiści. Prawdziwa tolerancja pozwala na swobodę wyrażania poglądów i nie walczy z tym, co dzieje się w świecie ludzkiej myśli. Wymaga jednak od człowieka szlachetności, odpowiedzialności, uczciwości, prawdy. Tolerancja jest wielkim słowem, którego nie można nadużywać. Słowo to może być zakłamane, nieautentyczne. Prawdziwe, uczciwe życie zawsze prowadzi do tolerancji.

Tolerancja nie może być bezkrytyczna i musi mieć swój instynkt obronny. Trzeba jej się stale uczyć, jak miłości. Czyżbyśmy byli aż tak leniwi, niechętni, niezdolni do nauki i do realizowania najważniejszego przykazania ― przykazania miłości? Czy wrażliwość na ludzką krzywdę, cierpienie, niedolę odnajdziemy już tylko na kartach powieści znanych pisarzy?

Młodzi ludzie tracą autorytety, poddają się. Wydaje się, że w dobie kultu ego, pośpiechu, rozwoju nowoczesnych technologii i niewyobrażalnego postępu cywilizacyjnego, którego celem było przecież ułatwienie życia, wszystko się komplikuje. Ludzie tracą rozeznanie, nie wiedzą, co dobre, a co złe; co jest prawdą, a co kłamstwem, zupełnie jak w piosence Edyty Bartosiewicz „nie dowiesz nigdy się, co prawdą, a co kłamstwem jest…” (Edyta Bartosiewicz, Skłamałam, Dziecko, 1997). Zatracają się w tym świecie, który sami stworzyli, a później boją się wyjść z domu, obawiają się o swoje dzieci, wciąż są narażeni na niebezpieczeństwa i przemoc. „W każdą noc, w każdy dzień, wielki ból i przerażenie, dzika noc, dziki strach i przerażenie (…), miałem kiedyś plan, oszukać własny strach, bez okien kupić dom, pod drzwi postawić stół, lecz zrozumiałem, że kiedy ściemnia się, to z was wychodzi zło, pożera wszystkich…” (Myslovitz, Myszy i ludzie, Z rozmyślań przy śniadaniu, 1997).

My: dziś jako ludzie wolni (Czym jest wolność? Co dla Ciebie znaczą słowa: „czuj się wolny i odpowiedzialny”?!) Czasem zachowujemy się tak, jakbyśmy nie wiedzieli, do czego może doprowadzić nas taka polityka, system, postępowanie. Stoimy na granicy. Widzimy nieszczęście innych. I co robimy? Odchodzimy, oddalamy się, uciekamy w obawie, że ono nas też spotka, dotknie, osaczy. Tylko dokąd się tak spieszymy, dokąd biegniemy? Jesteśmy na skraju wyczerpania. Codzienny serwis informacyjny rozpoczyna się wiadomościami o wybuchu kolejnej wojny, walkach i podaje kolejne dane statystyczne: „Do tej pory w … zmarło… osób”, które traktujemy jak echo… ― przemijają.

To może zbyt pesymistyczna wizja świata, ale także świadectwo naszych czasów. Jedyne co pociesza, to fakt, że ludzie, którzy widzą to zło i chcą z nim walczyć, wciąż są. Angażują się w pomoc najbardziej potrzebującym, tworzą akcje charytatywne, wierzą w humanitaryzm i altruizm. To właśnie, na tle wydarzeń, których jestem świadkiem, pozwala odkryć „znaki czasu”, „znaki naszej epoki”. Te osoby ― iskierki pokazują, jak żyć i uczą wrażliwości na cierpienia i niedolę drugiego człowieka, stojącego gdzieś w tłumie, niezauważonego, kogoś kto być może chciałby stać razem z Tobą, ze mną. Oby tylko nie doszło do sytuacji, w której musielibyśmy powtórzyć za Arturem Rojkiem „i nagle skończy się, to wszystko, w co wierzysz, co kochasz zasypie śnieg, dziki uniesie cię wiatr, upuści cię nagle, uderzysz, ufałeś mu tak; nie wierz nigdy nie, w tych, co ciągle udają i ciągle uśmiechają się, nie wierz nigdy nie, w to niebo, które zawsze niebieskie jest”; a jeśli już tak się stanie, to powtórzmy słowa „ale ty nigdy nie poddasz się, chcesz zabić i zniszczyć, zniewolić nienawiść, ja też…” (Myslovitz, Nienawiść, Miłość w czasach popkultury, 1999).

Admin
Create content
Logowanie
Nawigacja
Markdown filter tips
## Header 2 ##
### Header 3 ###
#### Header 4 ####
##### Header 5 #####
(Hashes on right are optional)

Link [Drupal](http://drupal.org)

Inline markup like _italics_,
 **bold**, and `code()`.

> Blockquote. Like email replies
>> And, they can be nested

* Bullet lists are easy too
- Another one
+ Another one

1. A numbered list
2. Which is numbered
3. With periods and a space

And now some code:
    // Code is indented text
    is_easy() to_remember();