Fair Not Fair

Magda Jóźwiak:

Dziś w pierwszym programie irlandzkiego radia usłyszałam fragment przemyśleń religijnych. Była tam mowa o tym, że ludzie często narzekają, mówiąc „It's not fair.” Co jest nie fair? Np., że są bezrobotni lub chorzy, lub też, że coś im się nie udało albo że nie mają tyle pieniędzy, ile by chcieli. A nikt raczej nie stwierdza: „Mam sześć kranów w domu, niektórzy nie mają ani jednego i muszą wodę nosić na swych barkach z odległej studni. It's not fair.”

Pomyślałam – to takie oczywiste, a tak mało się o tym myśli. Nie doceniamy tego, co mamy. Gdybyśmy np. urodzili się w kraju bardzo ubogim, samo staranie się o najbardziej podstawowe środki przetrwania jak woda pitna i choćby trochę pożywienia, pochłaniałoby tyle czasu i energii, że nie miałoby się czasu myśleć o tym, że to czy tamto mi się nie powiodło. Kwestie takie jak zaspokojenie głodu, troska o podstawową higienę, sen i osiągnięcie choćby minimalnego stanu poczucia bezpieczeństwa (np. w krajach ogarniętych wojną) pochłaniałyby tyle czasu i energii, że człowiek nie miałby nawet siły narzekać. Aby przetrwać, musiałby cały czas zmagać się o to przetrwanie. A może bardziej by się cieszył, bardziej doceniał choćby słońce, które daje ciepło, wodę, która zmywa brud i gasi pragnienie, śpiew ptaków, który koi duszę zmęczoną codziennym trudem, dotyk zielonych liści, zapach kwiatów. Tego nie doceniamy, bo mamy podstawowych środków do życia w nadmiarze. Choć oczywiście nie wszyscy.

Tomasz Kulicki:

„Wszyscy domagają się pokoju, a nikt nie żąda sprawiedliwości”. Tak wiele lat temu śpiewał Peter Tosh i twierdzenie to pozostaje aktualne dzisiaj. Świat pełen jest zawodowych płaczliwych apostołów pokoju, podczas gdy sprawiedliwość – jego podstawowy warunek – traktowany jest po macoszemu. Ale czym owa sprawiedliwość jest? Choć wymieniana nawet w wielu aktach prawnych, nie doczekała się zadowalającej definicji. I nie będzie łatwo ją sformułować. W dobie wielości światopoglądów, wolnego rynku stylów życia, względności największych wydawałoby się świętości i coraz powszechniejszego permisywizmu trudno mówić o jakiejś jednej uniwersalnej sprawiedliwości. Co dla jednego jest wyrazem upragnionej sprawiedliwości dziejowej, dla drugiego stanowi nieuczciwe podważenie jego dotychczasowych przywilejów. Podczas gdy jeden będzie upatrywał sprawiedliwości w nieskrępowanej działalności gospodarczej, drugi będzie ubolewał nad utratą socjalnego bezpieczeństwa, również powołując się na sprawiedliwość. Przykłady można mnożyć. Od ich przywoływania ważniejsza jest jednak odpowiedź na pytanie, jak odnaleźć się w tym pokawałkowanym i niejednorodnym świecie. Może trąci to nieco naiwnością, ale wydaje mi się, że najlepiej spróbować znaleźć oparcie w uniwersalnych wartościach, które podzielali nasi przodkowie. Lepiej zawierzyć temu, co znane i sprawdzone, pewne i przewidywalne, niż poddawać się próbom redefinicji utrwalonych przez pokolenia pojęć, w tym tradycyjnego wyobrażenia sprawiedliwości. Kalanie własnego gniazda is not fair.

Admin
Create content
Logowanie
Nawigacja
Markdown filter tips
## Header 2 ##
### Header 3 ###
#### Header 4 ####
##### Header 5 #####
(Hashes on right are optional)

Link [Drupal](http://drupal.org)

Inline markup like _italics_,
 **bold**, and `code()`.

> Blockquote. Like email replies
>> And, they can be nested

* Bullet lists are easy too
- Another one
+ Another one

1. A numbered list
2. Which is numbered
3. With periods and a space

And now some code:
    // Code is indented text
    is_easy() to_remember();