Dogonić spłoszoną miłość

Jej świat biegnie teraz tak szybko, do tej pory gonił ją rowerem. Brnąc przez piaszczyste koleiny mocno trzymali się za ręce. Leśna ścieżka zdawała się nie mieć końca, aż niespodziewanie zakończyło ją rozdroże. Pojechali w przeciwne strony i cienie ich się rozbiegły, dłonie ostygły. Wołał ją, rozglądał się – nie było jej nigdzie. Droga przed nim biegła donikąd. I nagle z tak wielu słów wysyłanych z ust - do ust, pozostało łkanie. Teraz sam jeździ po lesie, a nad jego głową wciąż śpiewa ten ptak, którego spotykali na trawiastej skarpie, tam, gdzie przytuleni zerkali prosto w słońce. Gwiazdy wciąż wzniecają noc, on nie lubi już nocy, boi się jej widziadeł. Drżąc zerka z tęsknotą na poranek. Z pierwszymi zorzami wybiega, wyjeżdża, żeby zostawić swój ślad w lesie. Rower skrzypi coraz głośniej, krzywe koło dręczy go myślą, żeby gonić ją pieszo. Biegnie i wypytuje, dokąd jego sarna pobiegła, kto usypie dla niej groblę wśród grzęzawisk, kto ją przytuli w chłodzie!? Sam już nie wie, czy las ten jeszcze kocha, czy już go nienawidzi. Jutro przylecą ptaki z daleka, siwa falbana niepogody wyschnie na wiór i przykryje ją polna bruzda. Jutro obudzi się przed słońcem, rozłoży mapy ich wspólnych ścieżek i będzie patrzył, gdzie nie szukał jej jeszcze. Będzie pytał niecierpliwie samego siebie – czy jego kochanie nie jest już szaleństwem? Teraz samotnie przemierza ulice. Ludzie usta do ust przykładają, w miłosne powrozy splatają ręce. Na skrzyżowaniu dróg biegnących od człowieka – do człowieka, stoi niczym strach polny. Tułowia już nie ma, tylko te wielkie, zdziczałe od patrzenia za nią oczy. Ma jeszcze kawałek ręki, którą będzie wymachiwał, gdy ją zobaczy. Zawsze, kiedy pisze wiersz dla niej, przysiada na tej skarpie, gdzie spotykają się skrycie słońce z deszczem, wiatr z ciszą, gdzie polny kręciek kradnie mu kartki i robi z nich latawiec. Wtedy on wspina się tak wysoko, jak wysokie są sosny, z najwyższej gałęzi rozgląda się za nią, wypatruje jastrzębia, by zerkać jego okiem. Potem okrąża go mgła, wtedy biegnie na oślep ku dolinom. Tam wśród wąwozów rwał dla niej chabry, zbierał poziomki…

Admin
Create content
Logowanie
Nawigacja
Markdown filter tips
## Header 2 ##
### Header 3 ###
#### Header 4 ####
##### Header 5 #####
(Hashes on right are optional)

Link [Drupal](http://drupal.org)

Inline markup like _italics_,
 **bold**, and `code()`.

> Blockquote. Like email replies
>> And, they can be nested

* Bullet lists are easy too
- Another one
+ Another one

1. A numbered list
2. Which is numbered
3. With periods and a space

And now some code:
    // Code is indented text
    is_easy() to_remember();