Boże Narodze...? Nie, dziękuję

Czy popkultura przemieni się w popdyktaturę? Przenika nas do szpiku, czy tylko smaga raz po raz?

Pewnego razu, nieopatrznie zstępując z zaczarowanego świata idei, ideałów, i, wydawać by się mogło, tym podobnych idiotyzmów, znalazłem się na Świecie. Trafiłem na ów moment, kiedy Polacy, porzuciwszy na ulicach resztki dyń (Boże, odpuść to bezmyślne małpowanie!), postawiwszy, zwyczajowo plastikowe lub szklane, znicze na grobach bliższych czy dalszych, przesunąwszy się delikatnie nad 11 listopada, popadają w amok. I to bynajmniej nie wiosna powoduje tę sezonową burzę hormonów. Zwłaszcza jednego – adrenaliny.

„Szał, ogarnie Cię dziki szał...”
Słowa Edyty B., w kontekście przygotowań do Kristmesu, wydają się być prorocze. Otóż, jeżeli Twój umysł funkcjonuje tylko w kategoriach zakupów, a czas Adwentu to czas oczekiwania na nadchodzące promocje, to nie zdziw się, jak kiedyś stwierdzisz, że Święta to najgłupszy okres w całym roku, że „chrzanisz” tradycję i wyjeżdżasz na Kamczatkę. Nie zdziw się również, jeśli spotkasz tam sąsiada. Jest to smutna, ale całkiem realna w niedalekiej przyszłości wizja. Wizja, która dotyczy tych, dla których popkultura, zamiast być kwiatkiem do kożucha, staje się wyznacznikiem stylu życia w całej rozciągłości.

Jeżeli mówi ona iż, dajmy na to, w tym roku posiadanie książki autorstwa Ixa Ygrekowskiego jest wyznacznikiem wysokiego poziomu kultury, bycia „na czasie” w „towarzystwie” itd., a Ty weźmiesz to na poważnie, to wpadłeś/aś. Zapytasz: taka głupota może coś zrobić? Jedna nie, ale ona ciągnie często za sobą masę innych. Zaczynamy za nimi gonić i... gonimy często w piętkę, Gonimy, zamiast spróbować zbliżyć się do Tego, który czeka. Na Ciebie.

Nie cierpię handlowego Adwentu
przeżywanego w galeriach, domach towarowych czy innych punktach usługowych. Po prostu masakra. Świętami Bożego Narodzenia chce zawładnąć każdy, kto wietrzy w tym lukratywny zysk. Epatujące kiczem dekoracje miejskie, kampanie reklamowe itd. Co więcej, niektóre stosują jawne nadużycia. Przykładem może być jedna z telefonii komórkowych, która oferuje świąteczne promocje, posługując się wizerunkiem Ernesto Guevary, ubranego w fikuśną czapkę św. Mikołaja. Nie ma to jak połączenie mordercy ze świętym. Dobrze, że chociaż ktoś napisał o tym na stopie billboardu. Tylko ile osób ma szanse to przeczytać?
Inny przykład? Proszę. Już nagminne stało się wykorzystywanie w reklamie wizerunku atrakcyjnych dziewczyn, ubranych w skromne (w ilości) stroje w kolorze czerwonym z białymi obszyciami, do złudzenia przypominające św. Mikołaja, ale jakby nie do końca. Stara zasada: „Sex sells” nadal działa, np. w reklamie pewnego internetowego sklepu, gdzie zdublowana postać takiej „mikołajki” zachęca do zakupów podpisem: „Na Święta dajemy dwa razy”... Jako podsumowanie tego paragrafu wspomnę tylko o mojej wizycie w jednym z domów towarowych, gdzie przechodząc obok reklamy umieszczonego tam sklepu z bielizną (czytaj: bardziej erotyczną niż stricte osobistą) słyszę w głośnikach, „że Panna czysta porodziła Syna”...

Dyktatura czy nie?
Na pytanie postawione w lidzie nie ma prostej odpowiedzi. Zależy od nas, od naszych indywidualnych wyborów i poziomu świadomości im towarzyszących. Jedno jest pewne: popkultura jest jak gaz bezwonny: możesz uważać, że Cię nie dotyczy, ale i tak Cię dosięgnie. Prosty test: skończyła się kolacja wigilijna, siedzicie z domownikami przy stole. Co robicie? (a) śpiewamy kolędy, (b) kolędy są śpiewane za nas z płyty lub z radia, (c) świetnie bawimy się przy zawsze świeżym „Kevinie samym w domu”. Osobiście życzę PT Czytelnikom odpowiedzi (a) – jako symbolu postawy pewnej odporności na wpływy popkultury. Bo choć poszukiwania prezentów ciężko uniknąć, to można jeszcze zrobić coś na rzecz tradycji. A z Kevinem na pewno spotkamy się w okresie Wielkiej Nocy.

PS. Udając się wieczorem na Pasterkę, zauważyłem na klatce schodowej zwierzątko, które chyba urwało się z żywego żłóbka. Był to paw. Przejaw alternatywnego sposobu świętowania? Nonkonformizmu? Czy może absolutnej pogardy i dekadencji?

Admin
Create content
Logowanie
Nawigacja
Markdown filter tips
## Header 2 ##
### Header 3 ###
#### Header 4 ####
##### Header 5 #####
(Hashes on right are optional)

Link [Drupal](http://drupal.org)

Inline markup like _italics_,
 **bold**, and `code()`.

> Blockquote. Like email replies
>> And, they can be nested

* Bullet lists are easy too
- Another one
+ Another one

1. A numbered list
2. Which is numbered
3. With periods and a space

And now some code:
    // Code is indented text
    is_easy() to_remember();