AUTORYTET?! CZYLI KTO?

Właśnie! Czy w dobie komputerów, Internetu i telefonów komórkowych możemy w ogóle mówić o autorytetach? Jeśli tak, to kim Oni są? Skąd wiadomo, że Ten jest autorytetem, a Ten nie?

To może na początek trochę teorii. Jak mawiają wielcy uczeni (czyt. prowadzący wykłady), trochę teorii nikomu nie zaszkodzi, a pomóc może. Inaczej rzecz się ma z praktyką, ale o tym innym razem.

Tak więc: autorytet, czyli łacińskie „auctoritas”, to pojęcie oznaczające „powagę moralną oraz znaczenie”. Miano autorytetu może nosić zarówno osoba, jak i instytucja. Tylko jak z miliarda osób, biliarda instytucji, wybrać wzór, ideał, kogoś/coś nieomylnego? (hmm... czy autorytet powinien być nieomylny?). No jak? I kim DLA NAS jest autorytet? Pytanie niby proste, a jednak nim odpowiemy, chwilę zajmuje nam zastanowienie się, pomyślenie, dobranie odpowiednich słów.

Dla jednych autorytetem jest ktoś, kogo można nazwać omnibusem, dla drugich sąsiadka z naprzeciwka, jeszcze dla innych autorytetem jest postać fikcyjna. Jednak wsłuchując się w słowa ludzi, z którymi miałam okazję na ten temat porozmawiać, można znaleźć wspólne mianowniki: społeczne uznanie, inteligencja (emocjonalna), mądrość, charyzma, prawdomówność, profesjonalizm.

Chciałoby się rzec: ilu ludzi, tyle autorytetów! Nieprawda! „Instytucja” autorytetu powoli odchodzi do lamusa. Zapytałam kilka osób o to, co oznacza dla nich termin „autorytet”, czy oni mają swoje autorytety. Bez różnicy, czy ktoś odpowiedział: „— Tak, mam autorytet.”, czy też: „— Nie, nie mam”, padało pytanie „dlaczego”. A oto efekt:

„Autorytetem nazwałabym osobę posiadającą cechy, które chciałabym naśladować. Autorytetem dla mnie mógłby być ktoś, z kim zgadzałabym się w stu procentach, kto nigdy nie zawiódłby mojego zaufania i pokładanych w tej osobie nadziei. Do tej pory nie spotkałam nikogo, kogo mogłabym uważać za pewny (niezmienny, taki na którym mogłabym polegać) autorytet. Cóż, jestem wybredna, jeśli komuś zaufam, to ciężko przeżywam rozczarowania.” Asia, studentka pedagogiki.

„Hmm, a więc autorytet wg mnie to w pewnym sensie uznanie dla osoby, która jest dla nas wzorem do naśladowania. Wyróżnia się szczególnymi cechami lub czynami, które sprawiają, że jest wyjątkowa. Autorytet to osoba, która czyni dobro. Autorytetem... są osoby, które darzę wielkim szacunkiem za pewne postawy i zachowania, ale konkretnego autorytetu nie mam, ponieważ jest wiele osób wyróżniających się szczególnymi cechami, z których każdy może czerpać inspirację.” Edyta, studentka ochrony środowiska.

„Niestety, nie mam żadnego autorytetu. Piszę niestety, bo w naszym społeczeństwie utarło się, że młody człowiek powinien mieć autorytet i to najlepiej np. w osobie Jana Pawła II. Jestem zdania, że autorytetem powinna być osoba, którą się bardzo dobrze zna, a nie taka, którą zna się tylko z informacji zasłyszanych w mediach. Sądzę, że takie informacje są zwykle obarczone dużym subiektywizmem osób, które wypuszczają je w świat, albo też są wynikiem działań menadżerów danej osoby, które usilnie pracują nad stworzeniem takiego, a nie innego wizerunku tejże osoby. Tak więc moim autorytetem mogłaby być jedynie osoba, którą dobrze znam, co do której byłabym przekonana, że jest warta naśladowania. Taka osoba nie powinna popełniać błędów lub jeśli już je popełni, powinna umieć i dążyć do tego, aby właściwie je naprawić. Myślę, że jestem wymagającą osobą zarówno w stosunku do innych, jak i do siebie, dlatego też osoba, którą miałabym uznać za swój autorytet musiałaby być naprawdę wyjątkowa — niemalże nie posiadać wad — a jak wiadomo, wszyscy mamy jakieś wady, dlatego też dotychczas nie spotkałam jeszcze takiej osoby i przypuszczam, że już nie spotkam.” Ewelina, studentka ekonomii.

Niestety, nie są to pojedyncze głosy. Zewsząd dobiegają nas hasła: koniec autorytetów!; autorytet - a co to takiego? Użycie Norwidowskich słów: „Ideał sięgnął bruku” wydaje się jak najbardziej na miejscu. Tylko, że zarówno dla istnienia autorytetów, jak i ich braku, jest pewne „ale”: Najczęściej autorytet postrzegany jest jako czynnik stabilizujący więzi społeczne i ma wydźwięk pozytywny. Istnieje jednak niebezpieczeństwo, iż nadmierne zaufanie do autorytetów grozi skostnieniem poglądów, a czasem nawet ich zwyrodnieniem. Brak autorytetów w danej społeczności grozi jej rozpadem lub anarchią. Istnienie w społeczności jednego, dominującego autorytetu grozi jej faszyzacją. Zbyt wielka ich liczba zagraża atomizacją. Czyli: tak źle, i tak niedobrze.

Admin
Create content
Logowanie
Nawigacja
Markdown filter tips
## Header 2 ##
### Header 3 ###
#### Header 4 ####
##### Header 5 #####
(Hashes on right are optional)

Link [Drupal](http://drupal.org)

Inline markup like _italics_,
 **bold**, and `code()`.

> Blockquote. Like email replies
>> And, they can be nested

* Bullet lists are easy too
- Another one
+ Another one

1. A numbered list
2. Which is numbered
3. With periods and a space

And now some code:
    // Code is indented text
    is_easy() to_remember();