Apel

Całe pokłady intelektu należy dziś włożyć w poprawę sytuacji biednych tego świata. Wśród przepychu i nadmiaru dóbr, charakterystycznych dla wielu środowisk, niewyobrażalne, a jednak możliwe i aktualne pozostają niewiarygodne dysproporcje między krajami rozwiniętymi i tymi, które klasyfikuje się jako Trzeci Świat. Zresztą, trzeci świat można często znaleźć na własnym podwórku, za ścianą, na swojej ulicy, we wsi czy mieście.

Tymczasem w zalewie informacji, słów, obrazów i wydarzeń gubi się podstawową wrażliwość i świadomość tego, co najważniejsze. Jesteśmy nierzadko oślepli od blasku i krzyku tandety, chaosu, wojny informacyjnej, rywalizacji o władzę, oglądalność i klienta wszelkimi środkami. Coraz dalej przesuwa się granica tego, dokąd można się w tym celu posunąć. Często wydaje się, że granicy już nie ma. Żadnej.

Daliśmy sobie wmówić, że nic się nie da zrobić i nie warto walczyć o zmiany czy reagować na niepokojące zjawiska, obserwowane na co dzień. Gdy zza ściany dobiegają okrzyki, płacz, odgłos regularnych uderzeń tłumaczymy, że wiele dzieci chowa się wśród pijaństwa i przemocy, bo taki już ten świat. Kolejny dealer narkotykowy bezkarnie rozprowadza po mieście dawki wyniszczających środków odurzających, ale nie zgłaszamy tego nigdzie, tłumacząc się przekonaniem, że policja i tak nic z tym nie zrobi. Ktoś jest kozłem ofiarnym w swojej klasie i nikomu niespieszno stawać w jego obronie, bo a nuż narazi się wtedy na podobny los. Organa odpowiedzialne za bezpieczeństwo nie reagują na przemoc, której dopuszcza się młodzież w małym miasteczku. Na ławce lub schodach przy frontonie kamienicy w mroźną noc zasypia podpity mężczyzna, a w szpitalu chorzy leżą pokotem, nieprzebrani i nie umyci, podczas gdy odpowiedzialne za ich opiekę osoby twierdzą, że nie ma sensu ich zbyt często myć, bo i tak się zaraz wybrudzą. Zaniedbuje się przeprowadzenia podstawowych badań pacjentom szpitala, a badania przewlekle chorych ogranicza do absolutnego minimum lub wyznacza się im terminy wizyt, których zapewne nie doczekają. I co? „Takie jest życie.” – kwitujemy, wzruszamy ramionami i idziemy dalej.

Czy wierzysz, że tak musi być? Czy rzeczywiście pozostaje nam jedynie twierdzenie, że to część krajobrazu naszej rzeczywistości i niech naprawianiem świata zajmą się inni? Niech odczepią się ode mnie, niech ciebie nie wkurzają. Bo my mamy swoje życie, swoje sprawy i to nie w naszym interesie leży nadstawianie karku za kogoś i narażanie się w najlepszym przypadku na posądzenie o nadgorliwość?

W tym wszystkim tonie pojedyncze cierpienie. Dramat jednostek, które przeżywają życie w półśnie, półbiegu, pośpiechu. W natłoku obowiązków bez znaczenia, pieniędzy, które wyda się na bzdury. Zerwanych, niepielęgnowanych relacji. Późnych lub szybkich małżeństw. Prędkich rozwodów. Przyjść i odejść. Nie-pokoju.

Nie chcę tak żyć. A Ty?

Admin
Create content
Logowanie
Nawigacja
Markdown filter tips
## Header 2 ##
### Header 3 ###
#### Header 4 ####
##### Header 5 #####
(Hashes on right are optional)

Link [Drupal](http://drupal.org)

Inline markup like _italics_,
 **bold**, and `code()`.

> Blockquote. Like email replies
>> And, they can be nested

* Bullet lists are easy too
- Another one
+ Another one

1. A numbered list
2. Which is numbered
3. With periods and a space

And now some code:
    // Code is indented text
    is_easy() to_remember();