16 minut

Tym, którym tych szesnastu minut zabrakło

Wschodzi słońce. Pierwsze, żółtozłote promienie przebijają się przez granatową taflę chmur nad Atlantykiem, by potem zatańczyć z białymi szczytami Himalajów i, wreszcie, zatopić się w turkusowych wodach Pacyfiku. Patrzę na ten błękitny taniec światła zupełnie jak wtedy, gdy po raz pierwszy przyleciałem na orbitę. Nie, żadne zdjęcie ani opowiadanie nie odda tego widoku. Trzeba to zobaczyć samemu, zamknąć potem oczy i, wsłuchując się w ciszę za iluminatorem, usłyszeć szept gwiazd. Słyszysz?

Czas już wracać, choć, mimo zmęczenia, każdy z nas chciałby tutaj zostać. Patrzymy jeszcze na powoli chowający się horyzont z nadzieją, że kiedyś znowu dane nam będzie spotkać się dwieście kilometrów nad powierzchnią Ziemi, bo tu właśnie jest Dom, którego szukaliśmy tyle lat.

przychodzisz naga
złotą wstęgą kryształowych chwil
w jedwabnym dotyku promieni słońca
siadasz przy mnie
twarzą w twarz
na skrzydłach gwiazd
mówisz: chodź

...zobacz jak ładnie się błyszczy...
...nie chciałbym być teraz na zewnątrz...
...wskazania w normie... nie... zaraz... co jest??...
...co się stało?...
...nie wiem... lewa burta...
...większy opór przy lewym skrzydle... nie mogę wyrównać...
...hydraulika... padła hydraulika w lewym skrzydle...
...kąt wejścia... za ostry...
...kompensuj...
...brak reakcji... spadek temperatury...
...za ostry... kąt wejścia... za ostry...
...wzrost temperatury w lewym skrzydle...
...to był zaszczyt lecieć z Wami...
...

oto jestem
na wyciągnięcie błękitnej dłoni
otulony w tobie świetlistą smugą tytanowej mgły
chowasz mnie w swojej piersi
oddychasz we mnie
zastygłym w ruchu szeptem dni

Zamknąłem oczy. Przypomniałem sobie chwile przed pierwszym startem. Stałem przed włazem promu i nie potrafiłem wejść do środka. Bałem się. Pewnie było to po mnie widać, bo ktoś poklepał mnie po ramieniu mówiąc: No, jeszcze tylko jeden mały krok. Mały krok...

Wchodząc do promu podjąłem ryzyko. Poszedłem drogą, którą chciałem iść od dziecka. Teraz patrzę ostatni raz na pomarańcz skafandra, ostatni raz w oczy współtowarzyszom podróży, ostatni raz uśmiecham się do siebie z myślą, że niczego nie żałuję.

Zasypiam powoli, choć do domu tak blisko, tylko parę chwil... parę chwil… Dobranoc.

w bieli chmur
twój śpiew porywa nas
więc tańczmy w pomarańczowych mrugnięciach naszych powiek
ten ostatni raz
zanim zasnę przy tobie
odkrywszy dom
w swój gwiezdny sen

...

Admin
Create content
Logowanie
Nawigacja
Markdown filter tips
## Header 2 ##
### Header 3 ###
#### Header 4 ####
##### Header 5 #####
(Hashes on right are optional)

Link [Drupal](http://drupal.org)

Inline markup like _italics_,
 **bold**, and `code()`.

> Blockquote. Like email replies
>> And, they can be nested

* Bullet lists are easy too
- Another one
+ Another one

1. A numbered list
2. Which is numbered
3. With periods and a space

And now some code:
    // Code is indented text
    is_easy() to_remember();