„Żeby człowiek w życiu onym/sprawiedliwym był i godnym…”

Kilka dni temu wybrałam się do kina na „Czarny czwartek. Janek Wiśniewski padł”. Strajk na Wybrzeżu został przedstawiony z perspektywy żony robotnika, matki trójki dzieci. Wplecione w konstrukcję filmu archiwalne zdjęcia przypominają, że to, co oglądamy, nie jest fikcją. Historia, którą widzimy na ekranie, chwyta za gardło, poraża absurdalnością sytuacji społeczno-politycznej, odpycha, wprowadza w stan bezsilnej rozpaczy oraz budzi poczucie solidarności z bohaterami. I prowokuje do rozważań o świętości w ludzkim życiu, pozbawionym pejzażu czołgów w środku miasta i krwi zabitych cywilów na fladze narodowej.

Żyję bowiem w wolnym kraju, żyję w czasach pokoju. Do mnie nikt nie będzie strzelał, kiedy zechcę przyłączyć się do manifestacji. Mogę wierzyć w to, w co chcę, słuchać muzyki, jaka mi się podoba i jawnie wyrażać swoje poglądy. Ewentualna kara jaka mnie czeka? Brak akceptacji ze strony otoczenia, wyrazy dezaprobaty, zwracanie uwagi, polemika. Moje życie jest spokojne, mam zapewniony byt, swobodę działania; podwyżki cen żywności nie są tak wielkie, żebym musiała się zastanawiać, jak wytrzymam do końca miesiąca.

Oczywiście, wiem, że na świecie trwają konflikty zbrojne, istnieją reżimy, dzieją się katastrofy. Problem głodu nie został ostatecznie rozwiązany, rak wciąż nie jest do końca opanowany. Nie muszę jednak niczego bronić, za nic poświęcać życia, głośno protestować – jeśli nie mam na to ochoty. Nie muszę walczyć o przetrwanie, ani o ludzkie warunki do życia i rozwoju. Nie muszę nawet tłumaczyć się z moich przekonań, bo przecież społeczeństwo, w którym żyję, jest tolerancyjne.

Zastanawiam się więc nad pojęciem świętości w moim życiu, wciąż kojarzonej z kwestią walki o ojczyznę i wolność oraz silnie związaną z Kościołem. Nie jestem wszak ani przykładną katoliczką, ani nihilistką. Czy zatem coś takiego jak świętość w ogóle istnieje w moim życiu? Czy funkcjonuje w systemie pojęć i wartości moich rówieśników, mojego pokolenia?

Trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Wszak świętość to od wieków uznawana, ale jednak mocno niesprecyzowana wartość czy też cecha. W ostatnich czasach zaanektowała ją głównie religia.
A przecież, jak mówi Słownik Języka Polskiego, świętość to w takim samym stopniu „cecha Boga oraz osób, miejsc i przedmiotów uznanych za święte”, jak i „to, co jest otoczone czcią i szacunkiem”. Ale – co właściwie należy otoczyć ową czcią i szacunkiem? Co jest święte dla nas, raczej sceptycznych, zaganianych ludzi XXI wieku, mogących zrobić i powiedzieć niemal wszystko? Co jest wyznacznikiem świętości, co ją definiuje?

Myślę, że warto pominąć definicję określającą świętość jako cechę związaną z religią, nadaną jakby „z urzędu” i bardzo wąską. Należy zaś sprecyzować drugą wersję, odsyłającą nas do płaszczyzny spraw zwykłych, ludzkich, do sfery profanum. Tej „zeświecczonej” świętości blisko może być zatem do zjawiska, które starożytni określali mianem „cnoty”. Definicja XXI wieku będzie zatem raczej tłumaczeniem przez wyliczenie i przypomnieniem. Buduje się więc to, co w człowieku dobre, szlachetne, moralnie czyste. Siła ducha, potrzebna do zmagania się z codziennym życiem, wiara w słuszność czynów; wreszcie umiejętność rozpoznawania tego co dobre, a co złe. Mieszczą się tu także: mądrość i dobroć, dążenie do spełnienia swych pragnień, miłość do bliźniego.

Zdaje się, że każdy z nas, jeśli tylko się zastanowi, potrafi intuicyjnie stworzyć własną definicję wartości czystej, mocnej i dobrej, nieuwikłanej w założenia religijne. Niekoniecznie świętości – bo to wielkie, poważnie określenie, którego nie powinno się stosować pochopnie i nadużywać. Wcześniej warto bowiem spojrzeć w głąb siebie i pozwolić przemówić tej odrobinie boskiej (niekoniecznie Boskiej) mocy, znajdującej się w duszy każdego przedstawiciela gatunku ludzkiego, który choć „wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro”. Należy najpierw stworzyć podwaliny, przypomnieć sobie, co świadczy o człowieczeństwie. Potem wcielić w czyn to, na co zwracał uwagę Stachura:

Zaprawdę godnym i sprawiedliwym
Słusznym i zbawiennym jest/ Żeby człowiek/ W życiu onym/ Sprawiedliwym/ Był i godnym
…czyli uświadomić sobie, że przede wszystkim to „Człowiek dla człowieka powinien być rzeczą świętą”, jak powiedział Seneka.

Admin
Create content
Logowanie
Nawigacja
Markdown filter tips
## Header 2 ##
### Header 3 ###
#### Header 4 ####
##### Header 5 #####
(Hashes on right are optional)

Link [Drupal](http://drupal.org)

Inline markup like _italics_,
 **bold**, and `code()`.

> Blockquote. Like email replies
>> And, they can be nested

* Bullet lists are easy too
- Another one
+ Another one

1. A numbered list
2. Which is numbered
3. With periods and a space

And now some code:
    // Code is indented text
    is_easy() to_remember();